Matka Boża Różańcowa

 

Jednym z często spotykanych określeń Matki Bożej jest tytuł Matka Boża Różańcowa lub Królowa Różańca Świętego. Ten przydomek został nadany od popularnej w średniowieczu modlitwy zwanej Psałterzem Najświętszej Maryi Panny lub Modlitwą Różańcową.  

DSCF0327_crDSCF0328_cr

XIX w. Polski medalik z MB Różańcową i MB Szkaplerzną.  Wymiary: 27 x 21 mm.

 

DSCF0325_crDSCF0326_cr

XVIII w. Pozłacany medalik z MB Różańcową i św. Dominikiem.  Ciekawa forma. Wymiary: 36 x 28 mm.

 

DSCF0329_crDSCF0330_cr

XVIII – XIX w. Medalik z MB Różańcową , św. Dominikiem i św. Katarzyną z Sieny. Na rewersie widzimy św. Rodzinę. Słaby stan zachowania wykonany w Rzymie. Średnica: 26 mm.

DSCF0339_crDSCF0340_cr

XVIII – XIX w.  Medalik  z MB Różańcową  i prawdopodobnie  św. Dominikiem.  Stan medalika nie pozwala na dokładne odczytanie napisu ( może to być postać innego świętego ). Wymiary: 32 x 22 mm.

DSCF0333_crDSCF0334_cr

DSCF0335_crDSCF0336_cr

XIX w. Dwa podobne medaliki z MB Różańcową i św. Dominikiem . Wymiary: 30 x 22 mm.

DSCF0332_crDSCF0331_cr

XIX- XX w. Duży mosiężny medalik. Wymiary: 38 x 28 mm.

DSCF0337_crDSCF0338_cr

 

XIX w.  MB Różańcowa na krzyżyku odpustowym z Częstochowy.

Posted in Publikacje, Św. Tradycja | Leave a comment

KAZANIE NA V NIEDZIELĘ PO WIELKANOCY – Ks. Pius.

KAZANIE NA V NIEDZIELĘ PO WIELKANOCY

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Marcin Luter twierdził, iż człowiek nie ma możliwości zdobywania zasług przed Bogiem, gdyż na skutek grzechu pierworodnego nie może w żaden sposób współpracować z łaską Bożą w dziele zbawienia, a łaska, ze swojej strony, nie znajduje już pola do skutecznego działania w duszy. Człowiek dostępuje usprawiedliwienia i zbawienie sola fide sola gratia, tj. tylko poprzez wiarę rozumianą jako zaufanie Bogu oraz tylko poprzez łaskę, zatem dobre czy złe uczynki nie mają znaczenia w ekonomii zbawienia. Stąd też Luter mógł radzić takie bzdury jak: pecca fortiter, sed crede fortius – grzesz mocno, ale wierz mocniej.

Tymczasem św. Jakub Apostoł w swym liście wzywa nas dziś, abyśmy byli wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie, gdyż wiara bez uczynków jest martwa. Kto zatem ma rację? Luter czy też św. Jakub, którego list Luter określał mianem listu słomianego, nadającego się na podpałkę do pieca, odmawiał mu charakteru księgi natchnionej, a w konsekwencji uważał, iż nie stanowi on części Nowego Testamentu?

Drodzy wierni! Obdarzony wolną wolą człowiek musi dokonywać każdego dnia decydować, że coś zrobi, a czegoś innego zaniecha. Nasze uczynki są owocami wyborów dokonanych przy użyciu naszego rozumu i wolnej woli, a jak mówi Pan Nasz Jezus Chrystus po ich owocach ich poznacie (por. Mt 5,16). Czy zatem katolik może wcielić w życie zalecenie Lutra, grzeszyć mocno i wierzyć mocniej, czy też współpracując z łaską Bożą ma obowiązek wykorzystywać swój rozum i przy użyciu wolnej woli wybierać to, co dobre, a odrzucać to, co jest złe? Nasz ludzki rozum, jakkolwiek byłby on ułomny, bez problemu wskazuje nam prawidłową odpowiedź.

Zbawiciel przestrzega nas: Nie każdy, który Mi mówi: “Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie (Mt 7, 21). Jako katolicy wierzymy, że źródłem usprawiedliwienia i zbawienia jest łaska Boża oraz dobre uczynki, spełnione przez współpracującego z łaską człowieka. Wierzymy również, że Pan Bóg daje każdemu człowiekowi wystarczająco dużo łaski do zbawienia, to jednak, czy ją wykorzysta zależy od niego, jest bowiem obdarzony wolną wolą i może wybrać dobro albo zło, Boga albo szatana, niebo albo piekło. Pomiędzy słuchaniem Tego, który jest Prawdą, a wieczną nagrodą w Królestwie Niebieskim człowiek musi wypełnić prawdziwe dzieło nowego stworzenia, ukrzyżować starego człowieka, żyć zgodnie z zasadami wskazanymi przez Prawdę, aby w ten sposób duchowo się odrodzić i móc powtórzyć za św. Pawłem: Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus (Gal 2, 20).

To w co wierzymy i co mamy nadzieję osiągnąć, musi znaleźć odzwierciedlenie w naszych uczynkach. Stąd też wezwanie św. Jakuba jest dla nas tak ważne. Nie możemy być tylko słuchaczami, którzy zachwycą się pięknymi słowami Pana Jezusa. Naszym obowiązkiem jest te słowa zamienić w czyn, czyli każdego dnia wybierać dobro. Człowiek, który nie realizuje w praktyce tego, co myśli, w krótkim czasie zacznie myśleć tak, jak postępuje. To było też źródłem dramatu Lutra i wszystkich heretyków. Poruszeni szatańską pychą zamiast przyjąć Prawdę i zmienić swoje życie, woleli stworzyć Boga, który pasowałby do tego, w jaki sposób żyją. Stąd też Luter nie miał oporów, by wyrzucić z Pisma Świętego księgi, które nie odpowiadały jego ideom czy też dopisywać słowa, których w Piśmie Świętym nie było, a które zmieniały całkowicie sens danego fragmentu. Luter deklarował, iż jego nauka zgodna jest z nauką Pisma Świętego – ale przystosowywał Pismo Święte do swojej nauki, a nie odwrotnie.

13 października 2017 roku obchodziliśmy stulecie objawień Najświętszej Maryi Panny w Fatimie, która wzywała katolików do modlitwy różańcowej. Tego właśnie dnia Franciszek nie odmawiał jednak wraz z wiernymi różańca, lecz z przyjął w Auli Pawła VI grupę luteranów, zaś na honorowym miejscu w Watykanie nie umieszczono bynajmniej figury Matki Bożej Fatimskiej, lecz wizerunek Marcina Lutra. Podczas audiencji Franciszek powiedział m.in. „Bardzo lubię wszystkich dobrych luteranów. Jest bardzo wielu dobrych luteranów, którzy prawdziwie trzymają się nauki Jezusa Chrystusa”. Czy Franciszek uważa zatem, iż zgodna z nauką Chrystusa jest szatańska rada Lutra: grzesz mocno, ale wierz mocniej? Czy prawdziwie trzyma się nauki Jezusa Chrystusa ten, kto neguje to, czego On nauczał?

Drodzy wierni! Czy możemy pozostać obojętni, gdy promowany jest herezjarcha, który miliony dusz poprowadził do piekła? Czy możemy być obojętni, gdy papież i watykańscy dostojnicy lekceważą Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Jego Matkę? Także i w tym przypadku nasz ludzki rozum, jakkolwiek byłby on ułomny, bez problemu wskazuje nam prawidłową odpowiedź.

Dlatego też powtarzamy dziś słowa abp. Marcela Lefebvre: Całym sercem i całą duszą należymy do Rzymu katolickiego, stróża wiary katolickiej oraz tradycji niezbędnych do jej zachowania, do wiecznego Rzymu, nauczyciela mądrości i prawdy. Odrzucamy natomiast i zawsze odrzucaliśmy pójście za Rzymem o tendencji neo-modernistycznej i neo-protestanckiej, która wyraźnie zaznaczyła się podczas Soboru Watykańskiego II, a po soborze we wszystkich z niego wynikających reformach (…)  Żadna władza, nawet najwyższa w hierarchii, nie może zmusić nas do porzucenia lub umniejszenia wiary katolickiej, którą to magisterium Kościoła jasno wykłada i wyznaje od ponad dziewiętnastu stuleci (Deklaracja J. E. Abp. Marcela Lefebvre z 21 listopada 1974 roku).

Amen.

SACERDOS PIUS

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe (Mt 26, 41)

Posted in Ks.Pius, Księdz Pius, Rok Kościelny, Uncategorized | Leave a comment

Szokujące dokumenty! Plan Hitlera dla Polski wciąż aktualny.

 

SUBSCRIBE
Już w okresie drugiej wojny światowej Niemcy opracowali dokładny plan podporządkowania sobie terenów położonych za ich wschodnią granicą. Brutalna, masowa eksterminacja Polaków, Ukraińców czy Rosjan nie wchodziła w grę. Trzeba było poszukać „miękkich” rozwiązań, skutecznie wspomagających pomniejszenie niechcianych populacji. Postawiono zatem na promocję aborcji, rozdzielanie rodzin wskutek emigracji ekonomicznej, stłoczenie ludzi w miastach i „cichą sterylizację”. Tak osłabiane, niechciane narody miały się degradować do czasu, gdy pleniący się Niemcy będą mogli zastąpić „słabe” populacje. WESPRZYJ NASZĄ DZIAŁALNOŚĆ → https://www.pch24.pl/wesprzyj-pch24tv-yt KONTO BANKOWE (tytułem “Darowizna dla PCh24TV”) → 69 1680 1062 0000 3000 1249 4730 Z ZAGRANICY (tytułem “Darowizna dla PCh24TV”) → PL 69 1680 1062 0000 3000 1249 4730 Polub nas na Facebooku → https://www.facebook.com/PCh24TV Zasubskrybuj nasz kanał na YouTube → https://www.youtube.com/user/PoloniaC…

 

Posted in Filmy | Leave a comment

Naczelny Rabin Rzymu: „Chrystus to Mesjasz, Mesjasz to Bóg, Chrystus to Bóg”

 

Naczelny Rabin Rzymu: „Chrystus to Mesjasz, Mesjasz to Bóg, Chrystus to Bóg”

Żródło: Wikipedia

Podczas uroczystości Yom Kippur w synagodze, rabin Izrael Zoller zobaczył Jezusa, który powiedział do niego: „Jesteś tu po raz ostatni. Pójdziesz za mną”. W swojej najważniejszej książce pt. „Nazarejczyk” napisał: „Chrystus to Mesjasz, Mesjasz to Bóg, Chrystus to Bóg”.

Konwersja na katolicyzm rabina Izraela Zollera, do dziś jest zadrą w oku wielu Żydów, którzy nigdy nie zaakceptowali postępowania neofity z Rzymu, zarzucając mu oportunizm, wynikający z braku porozumienia z lokalną gminą. Poszukiwania byłego rabina Triestu i Rzymu były znacznie głębsze, niż powierzchowne tłumaczenia urażonych ortodoksów.

Żyd z Polski

Eugenio Zolli, dawniej Izrael Zoller, urodził się w polskich Brodach, niedaleko Lwowa, pod zaborem austriackim. Był najmłodszym synem z pięciorga rodzeństwa, matka wywodziła się z znanej rodziny rabinackiej i bardzo pragnęła, aby przynajmniej jedno z jej dzieci kontynuowało tradycje ojców.

Był wszechstronnie wykształconym, wybitnym biblistą. Studiował biblistykę w szkole rabinackiej, a także filozofię i psychologię na uniwersytetach we Lwowie, Wiedniu i we Florencji. Był rabinem Triestu, wykładał literaturę hebrajską w Padwie, a następnie został naczelnym rabinem Rzymu. Dlatego jego nawrócenie wywołało prawdziwy szok wśród społeczności żydowskiej na całym świecie.

„Papież Pius XII – papież Hitlera był bardzo dumny, ze chrztu rabina Rzymu” – szydzi rabin Tovia Singer, porównując go do króla Manassesa, który oddawał się kultowi Baala, zarzucając mu oportunizm i niewierność Prawu. Szczerze powiedziawszy tego typu ignorancja historyczna jest po prostu żenująca.

Poszukiwania Zolli’ego były dużo bardziej skomplikowane, niż chciałby to widzieć rabin Singer. Już jako nastolatek Izrael zadawał trudne pytania: „Co robił Bóg, zanim stworzył świat? Dlaczego go uczynił?”. Ale naprawdę nurtował go krucyfiks, który widział u swojego przyjaciela Stanisława. Kim jest ten człowiek? Czy był zły? Dlaczego tak bronił prawdy, kosztem swojego życia?

Ogromne wrażenie zrobiło na nim nowotestamentowe Kazanie na Górze. Postulaty, aby kochać swoich wrogów, przebaczać i błogosławić im, były czymś rewolucyjnym dla niego i pozostawiły w jego sercu trwały znak. Nowy Testament zaczął mu się wydawać logiczną kontynuacją Starego. Coraz wyraźniej zauważał, jak proroctwa Starego Testamentu realizują się na kartach Świętej Ewangelii.

Doświadczenie wiary

Eugenio Zolli na własnej skórze doświadczył, gdy w czasie II wojny światowej, katoliccy duchowni, narażając własne życie ratowali Żydów. Według oficjalnych danych społeczności żydowskich, bezpośrednie interwencje Papieża Piusa XII, sprzeciwiające się rasowej polityce III Rzeszy, uratowały co najmniej 850 tys. Żydów. Papież rozluźnił regułę w klasztorach klauzurowych, aby tam ukrywać prześladowanych. Siostry zakonne same spały w piwnicach, odstępując swoje łóżka i cele potrzebującym.

W 1943 r. gmina żydowska znalazła się w podbramkowej sytuacji. Dowódca SS półkownik Kapler zażądał od rabinów 50 kg złota w zamian za odstąpienie od deportacji mężczyzn. Przed upływem ultimatum społeczność zebrała tylko 35 kg. Rabin Zoller w akcie desperacji zwrócił się do samego papieża. Jednak już wcześniej katolickie wspólnoty zebrały na ten cel brakujące 15 kg. Hitlerowcy nie dotrzymali słowa i aresztowali następnej nocy 2 tys. mężczyzn.

Zolli widział jak chrześcijanie, przepełnieni Duchem Jezusa Chrystusa, wypełniają Kazanie na Górze, jak oddają swoje życie za braci. Żydów ukrywały zwykłe katolickie rodziny, chroniły ich mury Watykanu, czy prywatnej papieskiej rezydencji w Castel Gandolfo. Rabin był więc wdzięczny chrześcijanom za okazaną pomoc, osobiście wyraził podziękowania papieżowi.

Pinchas Lapide były konsul Izraela we Włoszech powiedział po wyzwoleniu Rzymu, że „Kościół katolicki ocalił więcej żydowskich istnień podczas II wojny światowej, niż inne kościoły, instytucje religijne i organizacje powołane do tego celu, razem wzięte”.

Zbytnia miłość rabina do Kościoła Katolickiego, nie przysparzała mu zwolenników w gminie, którzy coraz głośniej domagali się ustąpienia Zollera z funkcji wielkiego rabina Rzymu. To miało się wkrótce zmienić.

“Nazarejczyk”, najważniejsza książka E.Zollego, wydana przez Fundację Instytut Globalizacji (www.globalizacja.org)

Powołanie Izraela

Podczas święta Wielkiego Przebaczenia w 1944 r. Izrael Zoller doświadcza mistycznej wizji Chrystusa Pana w synagodze, który mówi do niego: „Jesteś tu po raz ostatni. Odtąd pójdziesz za mną”. Po powrocie do domu jego żona Emma mówi, że widziała, gdy stał przed arką i torą, jakby Jezus Chrystus, odziany w biel położył dłoń na jego głowie i pobłogosławił mu”. Oboje wezmą chrzest w lutym 1945 r. , a ich córka, której ukazał się Chrystus we śnie, niespełna rok później.

Zolli przeżywa najgłębsze doświadczenie swojego życia. Otrzymuje światło, znajduje odpowiedź, której szukał przez całe swoje życie. Czy ten człowiek, niesłusznie zabity na drzewie Krzyża, jest zapowiadanym przez proroka Izajasza cierpiącym Sługą, oczekiwanym Mesjaszem?

Tak! Już w wydanej w 1938 r. książce „Nazarejczyk”, opisuje Chrystusa jako Mówcę, tego, który jest poświęcony, poucza i wyjaśnia, a potem cierpi i zmartwychwstaje. Zdał sobie sprawę, że Chrystus to Mesjasz, Mesjasz to Bóg, Chrystus to Bóg i w nim zrealizowało się proroctwo z 53 rozdziału Izajasza:

„Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli?
na kimże się ramię Pańskie objawiło?
On wyrósł przed nami jak młode drzewo
i jakby korzeń z wyschniętej ziemi.
Nie miał On wdzięku ani też blasku,
aby na Niego popatrzeć,
ani wyglądu, by się nam podobał.
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi,
Mąż boleści, oswojony z cierpieniem,
jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa,
wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści,
a myśmy Go za skazańca uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie.
Wszyscyśmy pobłądzili jak owce,
każdy z nas się obrócił ku własnej drodze,
a Pan zwalił na Niego
winy nas wszystkich.
Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić,
nawet nie otworzył ust swoich.
Jak baranek na rzeź prowadzony,
jak owca niema wobec strzygących ją,
tak On nie otworzył ust swoich.
Po udręce i sądzie został usunięty;
a kto się przejmuje Jego losem?
Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących;
za grzechy mego ludu został zbity na śmierć.
Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi,
i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem,
chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy
i w Jego ustach kłamstwo nie postało.
Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem.
Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy,
ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży,
a wola Pańska spełni się przez Niego.
Po udrękach swej duszy,
ujrzy światło i nim się nasyci.
Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu,
ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy,
i posiądzie możnych jako zdobycz,
za to, że Siebie na śmierć ofiarował
i policzony został pomiędzy przestępców.
A On poniósł grzechy wielu,
i oręduje za przestępcami. (Iz 53)

Eugenio Zolli staje się prześladowany przez własną społeczność. Włoscy Żydzi oskarżają go o kolaborację z faszystami, zdradę tradycji, wreszcie skazują go na ostracyzm. Na chrzcie przyjmuje imię Eugenio, z wielkiego szacunku dla papieża. Czuje, że nawrócenie uzdrowiło jego wszystkie rany. Pracuje w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie.

Pan jest z nim do samego końca. Choruje ciężko na zapalenie płuc. „Umrę w pierwszy piątek o 15-tej” – prorokuje, chcąc zjednoczyć się w ten sposób ze swoim Zbawcą. Pan wysłuchuje jego prośby. Umiera w stanie łaski uświęcającej osiem dni później, w piątek 2 marca 1956 o godzinie trzeciej po południu…

___________

22 maja 2020

Naczelny Rabin Rzymu: „Chrystus to Mesjasz, Mesjasz to Bóg, Chrystus to Bóg”

Posted in antysemityzm | Leave a comment

KAZANIE NA IV NIEDZIELĘ PO WIELKANOCY – Ks. Pius.

Ruch Oporu:https://fsspxr.wordpress.com/

KAZANIE NA IV NIEDZIELĘ PO WIELKANOCY

Umiłowani w Chrystusie Panu!

   Obchodząc dziś IV Niedzielę po Wielkanocy radujemy się cały czas widząc żyjącego Pana, a jednocześnie w naszych sercach pojawia się niepokój, a wręcz smutek, gdy słyszymy z Jego ust słowa: Lepiej dla was żebym odszedł, bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do Was, a jeśli odejdę, poślę Go do was (J 16, 7). Jak to możliwe, że Zmartwychwstały ma opuścić swoich uczniów, swój Kościół? Kim jest ów Pocieszyciel, którego ma zesłać? Czy my, katolicy żyjący w XXI wieku, mamy się dziś smucić?

Kochani moi! Sam Chrystus powiedział, iż błogosławieni są ci, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni (Mt 5, 4). Jest zatem taki smutek, który jest nam potrzebny i ma zbawienne owoce. Jest to smutek z powodu naszych grzechów, łzy wylane nad popełnionym przez nas złem, czy też smutek pełen współczucia dla bliźnich, przeżywających trudne chwile. Ale jest także smutek, o czym często zapominamy, który jest zły i wydaje złe owoce. Przykryty jest on często płaszczem pobożności, pod którym kryją się jednak przygnębienie, złośliwość i pycha. Smutek taki jest dla duszy niebezpieczny, ponieważ osłabia nas na drodze do Pana Boga i prowadzi nas do zgorzknienia, a nawet rozpaczy.

Pan Jezus w Ewangelii wielokrotnie podkreśla dobroć Boga, który pamięta nawet o biednych wróblach na dachu, który tak wspaniale stroi lilie polne, że nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był ubrany tak, jak jedna z nich, który czuwa dzień i noc nad swymi dziećmi (por. Mt 6, 25-34). Sam Chrystus nauczył nas modlić się do niebieskiego Ojca słowami: fiat voluntas Tua, sicut in cælo et in terra, bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na ziemi.

Tymczasem człowiek, który poddaje się szatańskiemu przygnębieniu, nie potrafi pogodzić się z wolą Bożą, buntuje się przeciw niej, odwraca się od Tego, który jest Prawdą, Dobrem i Pięknem. Wewnętrzne zgorzknienie prowadzi do osłabienia duchowego, powoli paraliżuje rozum i wolę, wywołuje niechęć do modlitwy i otwiera łatwą drogę dla wielu pokus, a może nas nawet wepchnąć – ku radości duchów piekielnych – w otchłań duchowej rozpaczy. Jakże biedny jest człowiek, który poddaje się szatańskiemu smutkowi i przygnębieniu, a w ten sposób pozbawia się  najgłębszej pociechy płynącej z niebios, która opiera się na wierze, że dobry Bóg jest Panem nieba i ziemi, który nigdy nie opuszcza tych, którzy go szukają!

Drodzy wierni! W obliczu tragicznego stanu, w jakim znalazła się cała ludzkość, kiedy to zło stało się wszechobecne, zaś książę ciemności zdaje się tryumfować, kiedy to wydawać się może, że jesteśmy bezsilni i skazani na klęskę, w sercach katolików może pojawić się szatański smutek i przygnębienie. Nie możemy jednak mu się poddawać, gdyż przed nami zadanie, które wielki syn Kościoła Świętego abp. Marcel Lefebvre opisał następującymi słowami: Musimy odbudować panowanie Naszego Pana Jezusa Chrystusa w tym zanikającym świecie chrześcijańskim. Powiecie mi: „Ależ Ekscelencjo, to walka Dawida z Goliatem”. Tak, dobrze to wiem, ale w walce z Goliatem, Dawid zwyciężył. Jak to zrobił? Za pomocą małego kamyczka, po który poszedł do strumyka. Jaki jest nasz kamyk? Jezus Chrystus, Nasz Pan Jezus Chrystus. (Kazanie J. E. Abp. Marcela Lefebvre’a wygłoszone 19 listopada 1989 r. w Paryżu podczas uroczystej Mszy św. z okazji 60 rocznicy jego kapłaństwa).

Kochani moi, nie smućmy się, lecz z radością wypełniajmy wiernie swoje obowiązki stanu, troszczmy się o powierzone nam rodziny, wypełniajmy w dniu powszednim, w prostych sprawach życia codziennego wolę Bożą. Pełni ufności w matczyną miłość i opiekę Najświętszej Maryi Panny odmawiajmy Różaniec. W ten sposób  z radosnym sercem zbieramy kamyczki, które pokonają szatana, w ten sposób odbudujemy naszą cywilizację, a Kościół Święty odzyska swój blask, na nowo stanie się latarnią zbawienia dla zbłąkanych dusz. Bóg widzi nasze starania o wypełnianie Jego woli, a im więcej trudności musimy pokonać, tym większa nagroda w niebie, gdzie z Bogiem Ojcem żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Zmartwychwstały Pan.

Amen.

Posted in Ks.Pius, Księdz Pius, Rok Kościelny | 1 Comment

Ascension Thursday – 2020

 

Posted in Biskup Williamson | Leave a comment

April 28, 2020 – Feast of St. Louis-Marie Grignion de Montfort, Patron Saint of the Seminary. Message from H. E. Bishop Faure

 

April 28, 2020 – Feast of St. Louis-Marie Grignion de Montfort, Patron Saint of the Seminary.

Message from H. E. Bishop Faure

Dear Friends and Benefactors,

The disciples of Emmaus, after Our Lord had departed, said each other: “Is it not true that our hearts were burning within us when He spoke to us on the road and explained the Scriptures to us? ». Their hearts were all burning with the fire of Divine Charity that Our Lord came to cast upon the earth – but which will also cause the fire of war between good and evil.” Think ye, that I am come to give peace on earth? I tell you, no; but separation (the sword). For there shall be from henceforth five in one house divided: three against two, and two against three. The father shall be divided against the son, and the son against his father, the mother against the daughter, and the daughter against the mother” (Luke XII, 51-53). Because Truth is like a sword: it cannot accommodate compromises with the ideas of the world that is the enemy of God.

Such a compromise would be a “practical agreement” with the conciliar authorities: a capitulation prevents those who submit to it from fully confessing the Faith. Yet, the full and entire confession of the Faith requires denouncing the errors of the new religion such as Paul V’s New Mass, religious freedom, Vatican II’s ecumenism, etc. Thus, in spite of Bishop Huonder and his good relations with Pope Francis, the Chrismal Mass could not take place at Ecône.

Neither Truth nor Faith must be compromised. That is why true followers of Jesus Christ will always be persecuted. “If they have called the goodman of the house Beelzebub, how much more them of his household?”(Mt. X:25) “The sons will rise up against their father and mother and put them to death,” “and you will be hated by all men for my name’s sake, but he who perseveres [faithful to the doctrine of  the Faith] to the end, that one will be saved.”

Let us persevere, then, with the grace of God, in fidelity to the Church of all time, to the pre-conciliar Catholic teaching of all the popes, and in resistance to the unfaithful authorities who lead the Church to the tomb as they once led Our Lord to Golgotha. But Our Lord said to us: “Do not fear, little flock, for it has pleased the Father to give you the kingdom. Take courage, I have conquered the world. »

Let us conclude with some good news, thanking you, dear Friends, for your generous donations and loans which will allow – once the confinement is over – the acquisition of a beautiful property with a beautiful chapel for the seminary: the first sub-deacon was ordained on Saturday Sitientes 28th March. He will be ordained deacon on Friday 26th June and, Deo volente, will be our first priest next year.

A peste, fame et bello, libera nos, Domine, under the protection of the Blessed Virgin Mary, St. Joseph and St. Louis Marie.

Avrillé, April 28, 2020, on the feast of Saint Louis-Marie Grignion de Montfort.

+ Mgr Jean-Michel Faure

https://fsspxranglia.wordpress.com/2020/05/15/april-28-2020-feast-of-st-louis-marie-grignion-de-montfort-patron-saint-of-the-seminary-message-from-h-e-bishop-faure/

Posted in Bishop Faure | Leave a comment