Putin wprost o NWO, pedofilach i satanizmie: będziemy bronić chrześcijańskich wartości.

Putin wprost o NWO, pedofilach i satanizmie: będziemy bronić chrześcijańskich wartości.

Przemówienie świąteczne Prezydenta Rosji Władimira Putina zostało całkowicie przemilczane przez tzw. „zachodnie” media. Poniższy fragment tłumaczy dlaczego….

Putin(…) Kolejne wyzwanie dla rosyjskiej tożsamości jest związane z procesami, które można obserwować poza granicami Rosji. Są to polityka zagraniczna, moralność i inne aspekty. Widzimy, że kraje euro-atlantyckie (w tym Polska-admin) podążają drogą, która zaprzecza czy wręcz wyklucza ich korzenie, wliczając w to korzenie chrześcijańskie, które tworzą bazę Zachodniej Cywilizacji.
W tych krajach podstawa moralna i wszelkie tradycyjne wartości są odrzucane – narodowe, religijne, kulturalne – nawet tożsamość płciowa jest odrzucana i relatywizowana.Taka polityka traktuje wielodzietną rodzinę na równi z partnerstwem homoseksualnym, a wiara w Boga jest równoznaczna wierze w szatana.

To nadużywanie i wyolbrzymianie politycznej poprawności w tych krajach prowadzi do tego, że należy poważnie rozważyć możliwość legalizacji partii, które będą mieć na celu propagandę pedofilii.
Wielu obywateli państw europejskich w rzeczywistości wstydzi się swoich religijnych przynależności, a nawet boi się o nich mówić. Chrześcijańskie święta i uroczystości są likwidowane, czy też ich nazwy są „neutralnie” zmieniane, tak jakby ktoś się miał wstydzić świąt chrześcijańskich. Tą metodą ukrywa się głębsze moralne wartości tychże uroczystości.

Kraje te próbują narzucić siłą ten sam model na inne kraje, globalnie. Jestem głęboko przekonany, że jest to bezpośredni sposób na degradację i prymitywizację. To prowadzi do głębokiego demograficznego i moralnego kryzysu na Zachodzie.

Jaki może być lepszy dowód na moralny kryzys społeczeństwa niż utrata jego funkcji rozrodczości? Niemalże wszystkie rozwinięte kraje zachodnie nie mają wystarczającej rozrodczości by się utrzymać na tym samym poziomie, nawet z pomocą migrantów.

Bez wartości moralnych, które są zakorzenione w Chrześcijaństwie i innych światowych religiach, bez reguł i moralnych wartości, które się ukształtowały i rozwinęły przez millenia, ludzie nieuchronnie utracą swoją godność.

I myślimy, że prawa i naturalna jest obrona tych moralnych wartości.

Należy respektować prawa każdej mniejszości do samookreślenia, ale jednocześnie nie można dopuścić do tego by prawa większości nie były respektowane.

W tym samym czasie gdy ten proces następuje na poziomie państwowym, na poziomie międzynarodowym zauważamy próby stworzenia jednobiegunowego i jednolitego modelu świata, w którym usuwane będą instytucje prawa międzynarodowego i suwerenności narodowej. W takim jednobiegunowym, zunifikowanym świecie nie będzie miejsca na suwerenne państwa. Taki świat potrzebuje tylko wasali.

Za: https://www.youtube.com/watch?v=Apmy9H9YVPo

Posted in Uncategorized | 8 Comments

Szczepionki – Dr Jaśkowski – za ten film stracił prawo wykonywania zawodu ?

Posted in Uncategorized | 1 Comment

Msza Wszechczasów moim okiem (2). Kościół walczący. Kapłaństwo.

Ewelina Anna11 sie
Obserwuj Czat

Msza Wszechczasów moim okiem (2). Kościół walczący. Kapłaństwo.

 

Jest coś, co mnie zastanowiło w Mszy Wszechczasów, w której brałam udział. Kapłan skupiony na Panu Bogu i my wszyscy za jego plecami … poczułam w pewnym momencie, jakbym była ogniwem całych pokoleń Polaków modlących się w tym miejscu. Uniosłam oczy na gotyckie wnętrze, przez które przechodziły setki, tysiące i dziesiątki tysięcy naszych przodków… oni wszyscy modlili sie w ten sposób. Polichromie katedry pamiętają czasy Jagiełły. Byłam zdumiona, kiedy poczułam ten powiew naszej historii. Oni wszyscy, w pokoju i wojnie, jak ja, klękali za plecami kapłana, który odprawiał najświętsze tajemnice. Klęcząc, majestat mszy świętej, majestat Przeistoczenia dokonującego się w wielkiej ciszy i skupieniu, w wielkim nabożeństwie, przejmował szacunkiem i powagą.

Moment ten przypominał mi moment pasowania na rycerza. Zanim człowiek stawał sie rycerzem, klękał przed królem, by przyjąć tą godność i obowiązek. Ten sam gest. Wielka powaga, wielki obowiązek i wielka godność. Twarzą w twarz z Bogiem, to twarzą w twarz ze swoją walką i swoim powołaniem. W tej Mszy czuje się to, że jest to Kościół walczący. Widać wielkość Tajemnicy ale też wielkość powołania. Ten, przed którym wszyscy, od kapłana po najmniejszego człowieka na samym końcu kościoła, padaja na kolana, jest wielkim Królem. Przyznając sie do Niego i klękając przed Nim, jestem zobowiązana. Z jednej strony wiem, że jest zadziwiająco ukryty. Ale każdy gest tej liturgii głosi Jego potęgę i wielkość poprzez ogromną pokorę kapłana i służby liturgicznej. Patrząc na nich widzę, że nie ma w nich ani grama aktorstwa., nie ma ani grama pychy tylko przeogromna pokora. Ta msza ma zakodowane w każdym geście uniżenie przed Bogiem. Jednak klęcząc przed tym Królem człowiek czuje sie jakby przyjmował godność rycerską. Uklęknięcie w tej Mszy jest wyrazem głębokiej pokory ale też wielkiej ludzkiej godności. Dlaczego tak jest?

Dlatego, że Ten, przed kim zachowujemy taki szacunek, pokorę i ciszę, przed Kim w taki sposób okazuje się uniżenie, jest godny wszystkiego. Człowiek, który zdobywa Tego, przed kim klęka, ma największy skarb. W codziennym życiu ocenia się ludzi przez pryzmat tego, co posiadają. Każdy patrzy w dystansem i szacunkiem na kogoś bogatego. Choćby nie był mądry i nie był wiele wart moralnie, jednak ludzie mu okazują szacunek przez to, co posiada. W tej liturgii posiadanie takiego Boga, posiadanie Króla tak pełnego majestatu wywyższa ponad wszystko. Dlatego człowiek czuje się sam pełen godności. Klęcząc przed Bogiem zyskuje godność jak rycerz, klęczący przed swym Królem.

Ktoś mi zarzucił po poprzednich rozważaniach o Mszy Świetej, że całkowicie dyskredytuję wspólnotę. Otóż nie. Wspólnota ludzi połączonych wzajemnym powołaniem, jedną misją obrony w sobie Boga, obrony w świecie Boga, walki o życie doczesne pełne łaski Bożej i wieczne w Jego obecności, jest wspólnotą o wiele bardziej mocną, niż ludzi, którzy wzajemnie patrzą na siebie zgadując swoje stany, potrzeby czy zachcianki, czy wspólnie zaspokajając swoje pożądania.

W „nowej” mszy ludzie są zwróceni do siebie. Kapłan do ludzi i ludzie do kapłana. Kapłan ma na naszych oczach dokonywać rzeczy, które i tak nie podlegają naszemu fizycznemu wzrokowi. Pokazanie nam jego gestów i czynów, nie pomaga wierze. Nic nie dodaje a bardziej ujmuje. Nie widać intymności kapłańskiej w stosunku do Boga bo jej być nie może. Kapłan może godnie przejść przez liturgię, ale nie może skupić się na Bogu. Znowu to odarcie z intymności, z osobowego spotkania. Odarcie kapłaństwa z najświętszej rzeczy jaką ma, z wybraństwa kiedy to on – powołany i wybrany, ma za cały lud dokonywać uobecnienia Męki i Śmierci Pana Jezusa. Jak on ma to robić na oczach tłumów? Kogo z niego chcieli zrobić reformatorzy? Ekshibicjonistę?

Jeśli kapłan jest oblubieńcem, bo przecież dusze poświęcone Bogu nazywało się w całej Tradycji Kościoła w ten sposób, to co on robi na oczach tłumu? Nie do końca wiem, czy dzisiejsze pokolenie rozumie, czym powinna byc komnata oblubieńcza czy małżeńska. Jeśli tak, kto, jak nie kapłan, ma mieć, dotykając Ciała Pańskiego, czas tylko dla Niego? Czy naprawdę stosowne jest, by robić wrażenie, że lud ma tu jakąkolwiek rolę do odegrania? Bo naprawdę nie ma. Karmi się owocami kapłaństwa, owocami Mszy, Ofiarą Mszy ale nie jest tak naprawdę fizycznie potrzebny nikt. Niepochlebne dla świeckiego? Ale tak właśnie jest, i to jest święte, wielkie i pełne majestatu. Miłość Boga, który mimo tak wielkiej swej godności przychodzi do nas z miłości. Nie jesteśmy Mu do niczego potrzebni. A On przychodzi. Jego miłość nas karmi, ale gdyby nie kapłańskie ręce, nie mielibyśmy tego Chleba na wieczne życie. I tylko on odprawia Mszę.

Wyobrażam sobie, jak bardzo musiał boleć niejednego kapłana nakaz odwrócenia się do ludzi. Jakże musiało mu się to wydać niestosowne. Przecież on nie po to był święcony, by kłaniać się ludziom albo na oczach ludzi. On był na to święcony, by dokonywać Ofiary za ludzi. To jest moc kapłaństwa i to jest prawo kapłaństwa. To jest istota i samo centrum życia kapłańskiego. Wydarto kapłanom najważniejszy moment ich uświęconego życia. I można dziwić się potem, że ich życie z czasem zrobiło się coraz mniej uświęcone… Jeśli dziesiątki lat kapłani zamiast w tabernakulum i Święte Postaci wpatrują się w zebrany lud, nic dziwnego, że z czasem zachcianki tego ludu, którego duch upada coraz bardziej, bo nie znajduje w kościele sacrum, stają się ważniejsze od woli Boga. Dzisiaj możemy obserwować to na całym świecie, w całym Kościele. Kościół wojujący, Kościół rycerskiego ducha, przyjmujący od swego Króla namaszczenie do walki, zamienił się w przyjacielską biesiadę. Ksiądz zamienił się w kolesia od animacji wspólnych religijnych spotkań. To dlatego, przez te kilkadziesiąt lat praktycznie bez Mszy Wszechczasów, Kościół dusz walecznych, odważnych zamienił się w Kościół mięczaków, których każdy duchowy trud przeraża i zniechęca. Którzy nie pojmują, że przykazania trzeba zachowywać. Stał się kościółkiem ludzi, którym Bóg służy do tego, żeby ich uzdrawiać, żeby od Niego żądać, poprawiać samopoczucie, i podnosić poziom emocji.

Tak, wiem, człowiek jest z natury słaby. Nie brakowało słabeuszy nigdy z historii ludzkości, ale zawsze zło było nazywane złem. Ludzie w Kościele umieli się spierać o doktrynę, o przykazania, grzeszyli i również popełniali zbrodnie. Ale zło ostatecznie było zawsze nazywane po imieniu i nikt nie wmawiał sobie, że musi żyć niemoralnie a Pan Bóg jest od tego, żeby to zrozumieć. Takie podejście nie było normą obowiązującą tak, jak jest dzisiaj w umysłach wielu katolików, wspólnot i nauczaniu wielu księży. Odebrano im metodycznie godność bardzo wyjątkową, godność szafowania duchowymi darami, duchowym pokarmem dla wiecznego życia. Wpadają w ziemskie miłości, uciekają w sekciarskie ruchy, gdyż moc, jaką ma ich kapłaństwo im zabrano wraz z Mszą Wszechczasów, a skierowano ich wzrok na ludzi i ich potrzeby. Ludzie zaś umieją sobie lepiej czy gorzej zapewnić wszystko, zaspokoić każdą potrzebę. Jedynie potrzeba Boga, żyjącego prawdziwie w życiu swoich szafarzy i w ich posłudze, w ich kapłaństwie, jest dla nich nieosiągalna. Jeśli kapłana oczy odwróciły się od Boga do ludzi, cóż on im może jeszcze dać? Wszystko inne gdzieś zdobędą, tylko Boga i Jego prawdy nikt inny im nie da. Dlatego zmiany w liturgii są przedefiniowaniem kapłaństwa, okaleczeniem kapłaństwa i pozbawieniem ludzi najcenniejszego duchowego pokarmu, który mogą otrzymać tylko od kapłanów żyjących w oblubieńczej i wyłącznej bliskości z Bogiem.

Rezygnując z mszy tradycyjnej, którą odprawiały pokolenia kapłanów, jednocześnie zrezygnowało się z pewnego kodu duchowego. Zapatrzenie i uklęknięcie przed Bogiem, tworzy ducha rycerskiego. Kiedy ma się Króla, ma się też kogoś, kto w obronie królestwa porywa do walki. Majestat Króla każe bronić Go i zasad,na jakich jest oparte to królestwo. Rzeczywiście więc rezygnacja z Mszy Wszechczasów jest jednoczesną detronizacją Chrystusa w samym Kościele. Jakichby ktoś nie używał argumentów, jest to fakt. Od tego się zaczłęo aż do stanu, który zaskoczył mnie w jednym z kościołów pod Warszawą niedawno, gdzie nie tylko oderwano tabernakulum od ołtarza, ale jeszcze oderwano tabernakulum od liturgii, chowając je gdzieś z boku w niewidocznym miejscu tak, aby skupić uwagę ludzi tylko na osobie kapłana a nie na Chrystusie. Tymczasem osoba kapłana, klęcząca przed ołtarzem na którym jest miejsce tabernakulum, jest cenniejszą nauką dla świeckiego niż studia teologiczne i naukowe wykłady. Ta msza sama w sobie była szkołą duchowości i najlepszym wykładem. O teologii jako nauce mam niewielkie pojęcie. Ale obecność na Mszy Wszechczasów pouczyła mnie, co napisać. Msza wszechczasów stała się moim wykładem.

Odwrócenie księdza do człowieka jest tylko przyczynkiem do tego, co mamy dzisiaj. Pozbawiony sacrum świat i pozbawiony sacrum Kościół ustami niewierzącej hierarchii mówi, że niektórzy mogą obiektywnie nie być zdolni do zachowania czystości i mogą w związku z tym przyjmować Komunię Świętą. Dla jasności, to, że ktoś to powiedział nie oznacza, że się za takie grzechy nie idzie do piekła. Ale ktoś to powiedział. Co więcej powiedział to jeden, drugi, trzeci kapłan. Mówią wiele innych podobnych rzeczy. Oni gdzieś wyrośli. Oni wyszli z jakiejś duchowości. Gdzież zgubili wiarę w rzeczywistą Obecność Chrystusa albo w to, że On jest czystością i doskonałością i że połączenie Go z jakąkolwiek nieczystością jest świętokradztwem. Dzisiejszy kryzys nie wziął się z kapelusza. Dzisiejszy kryzys jest tylko owocem odwrócenia oczu kapłańskich i oczu świeckich od najwyższych świętości. Od obiektywnej prawdy. Kiedy opuściło się wzrok do ludzi, rzeczywiście można znaleźć różnorodność potrzeb, różnorodność poglądów, idei, stąd tolerancja, zrozumienie, przygarnięcie… tylko zabrakło Bożego światła. Zabrakło świadomości, że świat został stworzony przez Boga i że to w Nim jest odpowiedź, wyjaśnienie, siła, łaska i moc do pokonania każdej ludzkiej trudnej sytuacji. Odwrócenie oczu to był kardynalny błąd. Niczego nie dał wspólnocie tylko ją ogołocił. Kiedy ludzie odrywają wzrok swojego ducha od Boga a zanurzają się w samych sobie, nie czerpią nadprzyrodzonej mocy. Wtedy dążą do tego, czym byli, nim Boże tchnienie dało im życie. Do błota. I to się dzisiaj dzieje na naszych oczach z ludzkością i z tymi w Kościele, których zbyt przyciągnął widok człowieka, bez światła Bożego najestatu. Całkowity odwrót, by się ratować, to Intronizacja Boga. Z powrotem. Powrócenie do prawdy o Kościele jako Kościele walczącym. A to się da zrobić tylko wynosząc Boga z powrotem na Jego królewskie miejsce, ponad głowami wiernych, tam, gdzie i oni, i kapłan jako Sługa Ołtarza, będzie usługiwał swojemu Władcy, Panu i Królowi. Gdzie podczas największego miłosnego misterium jakie zna historia ludzkości, lud będzie adorował Tajemnicę Ofiary Krzyża sprawowaną przez uświęconą tylko dla Boga osobę kapłana.

Jeśli tak się stanie, proces rozkładu jaki widzimy się odwróci. Tak, jak nastąpił upadek moralny po zmianach liturgiii, upadek wiary, tak Kościół odzyska swojego rycerskiego ducha wielbiąc swego Króla. Tak, jak dzisiejsze osłabione społeczeństwo miało zmieniane duchowe DNA dzisięcioleciami uczty, zgromadzenia świeckich asystujących księdzu, tak poprzez Mszę Wszechczasów, katolicką Mszę, DNA duchowe będzie się zmieniać i tężyzna ducha będzie powracać w serca pozbawione sił. Ten proces to nie opowieść fantastyczna. Ale fakty, których owoce dzisiaj widzimy. Dlatego jestem pewna, że może to zadziałać w drugą stronę. Wynieśmy znowu Boga w kościołach, na Mszy, w tym szczególnym momencie, na Jego tron. Wynieśmy Go ponad oczy kapłana i nasze, byśmy za plecami kapłańskimi mogli oddawać cześć prawdzwemu Władcy świata. A odmeni się nasz los.

Tego boją sie wrogowie naszych dusz, naszego narodu. To pewne. Bo to zmieni nasz świat.

Posted in Uncategorized | Leave a comment

PREZYDENT I PREZYDENTKA – st. WARSZAWY

MatkaPolka said

PREZYDENT I PREZYDENTKA – . st. WARSZAWY

Sokrates Starynkiewicz i Hajka Gronkiewicz- Waltz

http://patriota-tarkowski.blogspot.ca/2017/08/prezydent-i-prezydentka.html

Pragnę uświadomić, że najwspanialszym prezydentem Warszawy był wróg – Rosjanin, Sokrates Starynkiewicz.
Sokrates Starynkiewicz, jako Słowianin i rosyjski szlachcic, miał ogromne poczucie obowiązku i potrzebę wykazania się dobrem i sumiennością podczas pełnienia obowiązków. Streszczając, w ciągu 17 lat pełnienia urzędu od 1875 do 1892 r. z Warszawy, prowincjonalnego miasta Europy, zrobił wspaniałą metropolię, nazywaną już za jego prezydentury Paryżem Północy.
Wbudowal kanalizacje i wodociągi, oświetlił miasto, był prekursorem komunikacji miejskiej i wiecej

Sokrates Starynkiewicz, Rosjanin, więc wróg straszliwy, stale pomagał biednym warszawiakom

Według chazarskiej propagandy, a właściwie odgórnie lansowanej i wmuszanej w Polaków lucyferycznej „prawdy”, największymi przyjaciółmi Narodu Polskiego, są żydzi. Natomiast według tej samej plugawej propagandy, największymi wrogami wielkiego Narodu Słowiańskiego jakim jesteśmy, są inni Wielcy Słowianie – Rosjanie. Spójrzmy nie na zawsze kłamliwą żydowską gadkę, tylko na fakty.

Kiedy zapytać przeciętnego „warszawiaka”, kto był najwybitniejszym, najlepszym prezydentem Warszawy, to rozdziawi gębę i może wymieni jakiegoś rokowego wyjca, bo wiedzieć nie będzie. Trafiając z takim pytaniem na Chazara, to ten bez zająknięcia odpowie, że Hajka. Prawdziwy warszawiak starej daty powie, że najwspanialszym prezydentem był Stefan Starzyński.

Fakt, że Starzyński był Wielkim Polakiem i Prezydentem. Ale zasłynął głównie z tego, że nie nawiał we wrześniu jak cała banda piłsudczyków, ale podjął się obrony stolicy przed Niemcami. Nie przed jakimiś tam nazistami, tylko przed niemieckimi zbrodniarzami. Wcześniej był dobrym gospodarzem miasta, ale moim osobistym zdaniem, obrona Warszawy powinna być przerwana dużo wcześniej, ponieważ ta walka bez szans powodzenia nie miała sensu. Zdradził nas Zachód (jak zawsze bez wyjątku) i po 17 września nie było już żadnej nadziei. Był odpowiedzialny za ogromne i nie potrzebne straty wśród ludności cywilnej. Zawsze giną najwybitniejsi Polacy. Och, jak oni przydaliby się dzisiaj!

Pragnę uświadomić, że najwspanialszym prezydentem Warszawy był wróg – Rosjanin, Sokrates Starynkiewicz. Kiedy przejął on funkcję prezydenta, Warszawa była organizmem bardziej wiejskim, niż miejskim. Ciemne nocą ulice, gdzie łatwo było zarobić cegłówką w czaszkę, drogi na których grzęzły furmanki, a ludzie brnąc w błocie po kolana gubili ciżemki. Do tego błoto wymieszane było z ekskrementami wylewanymi z nocników wprost na ulicę. Bród i smród. Dziś jest tylko bród moralny wprowadzany przez dzicz chazarską. Dlatego, obecnie każdy Chazar zostający prezydentem Warszawy, urzędowanie rozpoczyna od otoczenia się wokół innymi Chazarami i totalną grabieżą miasta, oraz jego polskich mieszkańców. Nie Chazarów, bo ci są stale uwłaszczani naszym kosztem.

Sokrates Starynkiewicz, jako Słowianin i rosyjski szlachcic, miał ogromne poczucie obowiązku i potrzebę wykazania się dobrem i sumiennością podczas pełnienia obowiązków. Streszczając, w ciągu 17 lat pełnienia urzędu od 1875 do 1892 r. z Warszawy, prowincjonalnego miasta Europy, zrobił wspaniałą metropolię, nazywaną już za jego prezydentury Paryżem Północy.

Starynkiewicz zaczął od budowy kanalizacji i wodociągów. Była to tak ogromna inwestycja, jak obecnie wybudowanie kilkunastu elektrowni jądrowych. Pragnę dodać, że licząc się z ogromnymi kosztami, Sokrates Starynkiewicz, każdy swój projekt poddawał pod dyskusję publiczną, a więc w sposób jak najbardziej demokratyczny, dziś w chazarskiej „demokracji” absolutnie nie praktykowany. Robił to przy pomocy prasy, polskiej prasy. Żydzi nie mieli jeszcze monopolu na media. Prawie nie było żydowskich kamienic, co jest faktem historycznym. Dziś się okazuje w sądach, że wszystkie kamienice były żydowskie. Polacy nie mieli nic.

Oprócz kanalizacji i wodociągów, które znakomicie Warszawie służą do dziś, Sokrates Starynkiewicz utwardził ulice i wybudował wiele innych, zupełnie nowych, nadając nowy kształt urbanistyczny stolicy, oświetlił miasto przy pomocy latarni gazowych i wybudował gazownię, która dziś niszczeje nie dlatego że jest nikomu nie potrzebna. Ten wspaniały zabytek, zresztą nie tylko ten, niszczeje, by Polacy o Starynkiewiczu zapomnieli. Bo dziś każdy rządzący złodziej, lub złodziejka kradnie nie tylko dla siebie. Teraz to są całe bandyckie szajki, prawnie umocowane klany okradające Warszawę i inne miasta Polski. Skala tego złodziejstwa jest niewyobrażalna i nie liczy się już w miliardach. To są biliony rocznie.

Sokrates Starynkiewicz był prekursorem komunikacji miejskiej w Warszawie. Zaczął od tramwajów konnych. Wkrótce, na tych szynach zaczęły jeździć wozy elektryczne. Trudno wymienić wszystkie zasługi Starynkiewicza, ale trzeba wiedzieć, że stworzył on doskonałe warunki do rozwoju handlu i rzemiosła. Za jego prezydentury w Warszawie powstało kilkanaście zakładów przemysłowych.

Powstaje pytanie: skąd na to wszystko pieniądze? Odpowiedź jest prosta. Wystarczyło nie kraść, a dawać! Oczywiście były podatki i opłaty, ale nie tak bandyckie jak obecnie. Warszawą rządzili uczciwi ludzie, Polacy. Starynkiewicz był tylko urzędnikiem koordynującym całość.

Sokrates Starynkiewicz, Rosjanin, więc wróg straszliwy, stale pomagał biednym warszawiakom. Z własnej kieszeni utrzymywał kilka rodzin. Od początku swej prezydentury, Starynkiewicz należał do Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności i przez kilka lat przewodniczył jego Wydziałowi Tanich Kuchni. Nie rozpisując się specjalnie, Starynkiewicz na pomoc charytatywną sprzedał osiem majątków ziemskich odziedziczonych po ojcu. Dziś dla grabieżców Warszawy i warszawiaków brzmi to jak dobry dowcip. Bo nie po to bydlę się rwie do koryta, by coś dać. Dziś trzeba kraść i rabować! No, ale Rosjanin, to też głupi goj!

Niewiele osób wie, dlaczego do czasów niemal współczesnych była ogromna różnica kulturowa między Warszawą lewobrzeżną a Pragą. Między ludźmi z Wołomina, Marek, Zielonki, Ząbek i innych miejscowości położonych za warszawską Pragą, a mieszkańcami np. Błonia, Sochaczewa, Grójca. Piaseczna itd. leżących po lewej stronie Wisły. Jeszcze do niedawna, na Pradze i w wymienionych miasteczkach po prawej stronie Wisły, łatwo było zarobić w głowę, zostać okradzionym itp., a po lewej stronie Wisły ludność jest grzeczna, uprzejma, taka jak w innych częściach Polski. Otóż za swoich rządów Starynkiewicz, na mocy specjalnego rozporządzenia eksmitował wszystkich podejrzanych typów na Pragę i do okolicznych miasteczek, gdzie budował im baraki. Dlatego lewobrzeżna część stolicy, była niemal pozbawiona elementu kryminogennego, w przeciwieństwie do prawobrzeżnej Warszawy. A więc Starynkiewicz budował pierwsze mieszkania socjalne. A ile takich mieszkań buduje prezydentka? No cóż, mieszkania socjalne, to koszty. Lepiej więc pieniądze ładować w remont kamienic, by przekazać te budynki swoim, rzekomym spadkobiercom.

Szczerze mówiąc, czytając o Panu Starynkiewiczu, czerpiąc wiedzę na temat naszego rosyjskiego wroga z wielu źródeł, to trzeba stwierdzić, że nie do końca był on taki w porządku. Otóż przekręcił własną córkę zabierając jej kilkanaście tysięcy rubli w złocie i przekazał do Kasy Miejskiej na kupno dragi, czy jakby dzisiaj powiedzieć pogłębiarki, która ułatwiała pobór wody z Wisły do stacji filtrów.
To skubaniec, mało rodzinny chyba. Dziś byle wójt na posag córki kradnie kilkanaście milionów. A współcześni prezydenci? Miasto jest otoczone kilkunastoma tysiącami przepysznych rezydencji w których nikt nie mieszka. Po co drażnić Polaków? Jak już okradną nas ze wszystkiego, to chazarskie ryje się tam ukażą. Choć nie koniecznie, bo zbliża się kres chazarskich rządów na świecie. Diabelstwo bowiem, nie ma szans konfrontacji z Panem Bogiem. Nie ich bogiem lucyferem, ale Jezusem Chrystusem, Królem Polski.

Pisząc ten tekst, opierałem się głównie na książce pt. „Warszawa i jej prezydenci” autorstwa p. Elżbiety Paziewskiej. Kilkunastu Czytelnikom wysłałem tę pięknie wydaną książkę, choć z autorką nie ze wszystkim się zgadzam. Za dużo niskich ukłonów, dygnięć i dupolizania żydom. Ale ogólnie, jest to praca bardzo dobra, a książka pięknie wydana. Gratuluję autorce, pięknego języka i ogromu pracy włożonej w dzieło. Gratuluję też wiedzy i umiejętności dyplomatycznych. Bo ze mnie dyplomata jak z koziej dupy trąba. Przede wszystkim pisząc o prezydentach od razu wywaliłbym prawdziwe nazwisko i bydlęce pochodzenie. Co i ile ukradł, bo to są lucyferianie. No ale pani Elżbieta ujęła też ostatnią prezydentkę, Hajkę Grundberg. No i cóż tam pani Ela o niej napisała? Prawie nic, raptem w książce liczącej ponad 250 str. jedną stronę. – Ludzie, bo co można o niej napisać pozytywnego?

No cóż, jej rodacy mogą, bo zrobiła dla nich wiele, a zrobi jeszcze więcej. Za jej prezydentury, wszystkie kamienice w Warszawie okazały się żydowskie. Inna sprawa, że tych „spadkobierców” nikt w Warszawie nie widział, ani oni nigdy Warszawy nie widzieli. Ale to sprawa inna. Złodziej siedzi w Ameryce i liczy zrabowaną Polakom kasę. Poza tym, tego się nie mówi, ale Warszawa jest bankrutem. Hajka na remonty kamienic dla żydów i pensyjki dla swojej urzędniczej bandy nabrała tyle miliardów kredytów, że sam Rockefeller zaczął się martwić, czy wystarczy mu jego złodziejskiej kasy. Co jak co, ale urzędasów w kombinacie Grundberg nie można się doliczyć. Podobnie jak w Chinach trudno jest podać dokładną liczbę pogłowia pierdzistołków, ponieważ każdego dnia ich przybywa. Ostatnia liczba jaką pamiętam, to 6,5 tysiąca. Ale to było 2 czy 3lata temu. A co robią ci urzędasy? Otóż jako jednostka nadrzędna, oni koordynują pracę podrzędnych Urzędów Dzielnicowych i różnych fili Urzędu Stołecznego porozrzucanych po całej Warszawie. Tak że Hajka ma kim zarządzać. Ta armia urzędasów, stanowi obecnie największy zakład „pracy” w Polsce. Kombinat większy niż niegdyś Huta Katowice. Tylko że Huta Katowice produkowała stal i dzięki tej produkcji Polska się bogaciła. Urzędasy produkują tony nikomu nie potrzebnych papierów i stanowią element pasożytniczy na żywej tkance warszawiaków.

No dobrze, ale czego dokonała Hajka dla warszawiaków, oprócz wywłaszczania Polaków ze wszystkiego? No, Hajka jako katoliczka wyznania mojżeszowego, wybudowała warszawiakom 2 meczety. Wywala tysiące Polaków na bruk z kamienic, bo te kamienice polskie już nie są. W Warszawie nie ma już prawie polskich gruntów! W zamian za to mieliśmy kilka parad dla zboczeńców, tęczę dla pederastów, świetlistą menorę na całym Pałacu Kultury i stałą, niczym nie pohamowaną grabież. W końcu obrzezany małżonek ma odpowiednią „firmę” i wszystko jest zgodnie z prawem talmudycznym. Rządy Hajki Grindberg nieuchronnie prowadzą miasto do bankructwa. Wszędzie widać świadome marnotrawstwo, wyrzucanie pieniędzy w błoto. Szkoda gadać, szkoda tylko nerwów, bo nic się nie zmieni dopóki ona będzie satrapą Warszawy.

Jak praktyka wykazuje, zdecydowanie jest lepszy rosyjski wróg, niż chazarski „przyjaciel”.
Boże, chroń cara!
Sokratesie Starynkiewiczu wróć! Błagamy, zrobimy wszystko, ale wróć!!!

Dyżurny Psychiatra Kraju,
Cezary Piotr Tarkowski

WIKIPEDIA

Za rządów nowego prezydenta miasta obszar Warszawy powiększył się nieznacznie, po zlikwidowaniu w 1875 okopów Lubomirskiego, w jego miejsce powstały ulice Towarowa, Okopowa i Polna. Włączono ostatecznie do miasta cmentarze Powązkowski i żydowski. Inkorporacji uległ również obszar pomiędzy ulicami Wolską, Żytnią i Młynarską. Po kolejnych 14 latach przyłączono fragmenty Woli między ulicami Karolkową i Młynarską oraz mały obszar na Czerniakowie zbudowany w związku ze zbudowaną na brzegu Wisły Stacją Pomp Rzecznych. Od tego czasu powierzchnia Warszawy wynosiła 32,7 km² i nie zmieniła się aż do wielkiej inkorporacji w 1916.

Liczba mieszkańców wzrosła z około 280 tysięcy w roku 1875, do prawie pół miliona w roku 1892. Oznaczało to, że na terenie miasta powiększonego w owym czasie o około 10%, zamieszkiwało o 70% ludzi więcej niż w roku 1875. Tak dynamicznie zwiększające się zaludnienie stawiało przed nowym prezydentem i władzami miasta szereg wyzwań, z którymi musieli się zmierzyć podczas swoich rządów.

Największym dziełem Starynkiewicza było zbudowanie ogólnomiejskiego systemu wodno-kanalizacyjnego ze stacją filtrów w najwyżej położonym miejscu miasta na Koszykach (1886), dokąd doprowadzono szlak rurowy transportujący wodę z oddalonej o kilka kilometrów Wisły ze zbudowanej w tym celu stacji pomp na Czerniakowie. Ta potężna inwestycja, która spowodowała na kilka lat poważne rozkopanie całego miasta, w znaczącym stopniu sprawiła, że z zapóźnionego cywilizacyjnie i źle zorganizowanego miasta tkwiącego swoimi korzeniami jeszcze w XVIII wieku Warszawa przeobraziła się w nowoczesny organizm miejski na miarę XX w.

Inwestycji tej towarzyszyło jednak również wiele innych istotnych dokonań Starynkiewicza takich jak:

• dwukrotny wzrost dochodów miasta (bez zwiększania obciążeń podatkowych mieszkańców)
• zbudowanie sieci skanalizowanych, ogólnodostępnych szaletów miejskich
• uruchomienie pierwszej publicznej linii tramwaju konnego (1881), do 1889 było tych linii już 17 (jeździły latem co 5 minut, zimą – co 8)
• poszerzenie i wybrukowanie wielu ulic, tzw. kocie łby zastępowano granitową kostką, pod koniec jego prezydentury zastosowano także pierwsze nawierzchnie betonowe
• modernizacja oświetlenia ulic (3 tys. latarni gazowych), zadrzewienie ulic i modernizacja ich chodników
• powołanie Towarzystwa Asenizacyjnego, zajmującego się wywozem z miasta nieczystości, a z brukowanych ulic także błota i śniegu (1883)
• powołanie Komitetu Plantacyjnego (1889), dzięki któremu powstało w Warszawie wiele skwerów i pasów zieleni, w tym m.in. park Ujazdowski (1893)
• założenie sieci telefonicznej (1884)
• otwarcie wielkiego cmentarza Bródnowskiego na terenach wykupionych w tym celu przez miasto
• uporządkowanie spraw targowisk (m.in. budowa Hal Mirowskich i hali na ul. Koszykowej)
• budowa nowej gazowni na Woli
• regulacja 11 km lewego brzegu Wisły od Mostu Kierbedzia w górę rzeki
• przebicie ulicy Miodowej do Krakowskiego Przedmieścia
• przebicie ul. Próżnej do placu Grzybowskiego[4]
• renowacja Kolumny Zygmunta i wielu starych kościołów katolickich (mimo że sam Starynkiewicz był prawosławny)
• przeprowadzenie spisów ludności dla celów sanitarnych (1882, 1892)

 

https://marucha.wordpress.com/2017/08/17/bitwa-warszawska-bez-udzialu-zolnierzy-pochodzenia-zydowskiego-zapobiegliwosc-gen-sosnkowskiego-ocalila-polakow-przed-kleska/#comment-694818

 

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Antysemityzm to choroba – łapiesz ją od Żydów” – Edgar J Steele – Cytaty o Żydach – nigdy nie usłyszysz ich w szkole!

Cytaty o Żydach – nigdy nie usłyszysz ich w szkole:

Antysemityzm to choroba – łapiesz ją od Żydów” – Edgar J Steele

1a

CICERO (Marcus Tullius Cicero). Rzymski mąż stanu, pisarz, I w.p.n.e.: „Cicho! Cicho! Chcę być wysłuchanym tylko przez sędziów. Żydzi już narobili mi dziadostwa, tak jak wielu innym dżentelmenom. Nie mam ochoty dawania więcej ziarna do ich młynów”.

DIO CASSIUS. Rzymski historyk, II w. Opisując dzikie powstanie żydowskie przeciwko Cesarstwu Rzymskiemu, uznane za punkt zwrotny w dół tej wspaniałej formy państwowości: „Żydzi niszczyli Greków i Rzymian. Jedli ciała swoich ofiar, robili sobie pasy z ich wnętrzności, i smarowali się ich krwią… Ogółem 220.000 ludzi zginęło w Cyrenie i 240.000 na Cyprze, i dlatego teraz żaden Żyd nie może postawić nogi na Cyprze „. (Rzymska historia – Roman History)

TOMASZ Z AKWINU. Święty. XIII-wieczny scholastyczny filozof. W „O zarządzaniu Żydami – On the Governance of the Jews) napisał: „Żydom nie powinno się pozwalać zatrzymać tego co lichwą zdobyli od innych, najlepiej byłoby zmusić ich do pracy, żeby mogli zarabiać na swoje utrzymanie, a nie byli tylko chciwi”.

H H BEAMISH, w przemówieniu w Nowym Jorku, 30 października 1937: „Wojna burska miała miejsce 37 lat temu. Boer oznacza farmer. Wielu krytykowało wielką potęgę jak Brytania, za próbę unicestwienia Burów. Po przeprowadzeniu śledztwa, dowiedziałem się, że wszystkie kopalnie złota i diamentów w Południowej Afryce należały do Żydów, że Rotszyld kontrolował złoto, Samuels srebro, Baum inne kopaliny, a Moses podstawowe metale. Co daje nam bycie bogatym krajem, skoro całe bogactwo jest w rękach niemieckich Żydów?”

W HUGHES, premier Australii, Saturday Evening Post, 19 czerwca 1919: „Montefiore przejęli na własność Australię, i nie ma ani jednego pola złota czy owczarni, od Tasmanii do Nowej Południowej Walii, które nie płacą im ciężkiego haraczu. Oni są prawdziwymi właścicielami kontynentu na antypodach. Co daje nam bycie bogatym krajem, skoro całe bogactwo jest w rękach niemieckich Żydów?”

PAPIEŻ KLEMENS VIII: „Cały świat cierpi od żydowskiej lichwy, ich monopoli i oszustwa. Oni wielu nieszczęsnych ludzi doprowadzili do nędzy”.

FRANCISZEK LISZT, słynny kompozytor cyt. w Czy tak jest? [Are These Things So?] płk E N Sanctuary, s. 278: „Nadejdzie dzień kiedy wszystkie narody pośród których zamieszkują Żydzi, będą musiały przemyśleć sprawę ich wypędzenia, sprawę która będzie sprawą życia i śmierci, zdrowia i przewlekłej choroby, pokojowego istnienia albo ciągłego chaosu społecznego”.

JEZUS CHRYSTUS mówiąc o Żydach w Ewangelii św. Jana 8:44: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. (jasne jest, że Chrystus zwracał się do Żydów)

MARCIN LUTERRozmowy przy stole Marcina Lutra [Table Talk of Martin Luther], przekład William Hazlet, s. 43: „Ale Żydzi są tak zatwardziali, że nie słuchają, choć pokonani zeznaniami nie cofną się ani centymetr. To szkodliwy naród, ciemiężący wszystkich ludzi swoją lichwą i zdzierstwem. Kiedy księciu albo sędziemu dadzą 1.000 florynów, wyduszą z niego 20.000. Musimy ich się strzec”.

MARIA TERESA, Królowa Węgier i Czech (1771 – 1789): „Odtąd żadnemu Żydowi, bez względu na nazwisko, nie pozwoli się pozostać tutaj bez mojego zezwolenia na piśmie. Nie znam żadnego innego bardziej dokuczliwego szkodnika w państwie niż ten naród, który doprowadził naród do nędzy swoimi malwersacjami, lichwą i pożyczkami, i popełnia wszystkie czyny którymi gardzi honorowy człowiek. W końcu będą musieli zostać usunięci i wykluczeni stąd kiedy tylko będzie możliwe”.

KSIĄŻĘ HELMUTH VON MOLTKE, pruski generał: „Żydzi tworzą państwo, przestrzegają własnych praw, pomijają te kraju-gospodarza. Żydzi zawsze przysięgę dotyczącą chrześcijanina uważają za nieważną. Podczas kampanii w 1812 Żydzi byli szpiegami opłacanymi przez obie strony, zdradzali obie strony”.

WASZYNGTON, JERZY, w Maksymach Jerzego Waszyngtona [Maxims of George Washington] A A Appleton & Co.: „Oni [Żydzi] działają bardziej skutecznie przeciwko nam niż armie wroga. Są sto razy bardziej niebezpieczni dla naszych swobód, i wielkiej sprawy w którą się angażujemy… Jest to coś co należy opłakiwać, że każde państwo, dawno temu, nie ścigało ich jako szkodnika społecznego i największych wrogów jakich mamy przeciwko szczęściu Ameryki”.

WILHELM II, cesarz Niemiec: „Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jakoś inny, jak niedobry insekt. Trzeba go trzymać osobno, poza miejscem gdzie może wyrządzać krzywdę – nawet przez pogromy, jeśli konieczne. Żydzi odpowiadają za bolszewizm w Rosji, także w Niemczech. Byłem zbyt ustępliwy z nimi za moich rządów, i gorzko żałuję przywilejów jakie dawałem żydowskim bankierom”.(CHICAGO TRIBUNE, 2.07.1922)

KARDYNAŁ MINDSZENTY z Węgier, cyt. w B’nai B’rith Messenger, 28.011949: „Wichrzycielami na Węgrzech są Żydzi… oni psują nasz kraj i są liderami rewolucyjnego gangu, który torturuje Węgry”.

PANI CLARE SHERIDAN, podróżnik, wykładowca NEW YORK WORLD, 15.12.1923: „Komunistami są Żydzi, i Rosja jest całkowicie przez nich rządzona. Są w każdym rządowym urzędzie, biurze i dzienniku. Wypędzają Rosjan i odpowiadają za rosnący antysemityzm”.

„Obawiam się, że żydowskie banki ze swoją przebiegłością i krętymi sztuczkami przejmą całkowitą kontrolę nad wielkim bogactwem Ameryki. I wykorzystają je do systematycznego korumpowania nowoczesnej cywilizacji. Żydzi nie zawahają się pogrążyć całe chrześcijaństwo w wojnach i chaosie, żeby świat stał się ich dziedzictwem”. (Bismarck)

„Wojny to żydowskie żniwa, bo przez nie unicestwimy chrześcijan i zdobędziemy kontrolę nad ich złotem. Już zabiliśmy ich 100 milionów, a to jeszcze nie koniec”. (Główny rabin Francji, Reichorn, 1859)

„Wpędzimy chrześcijan w wojnę wykorzystując ich narodową próżność i głupotę. Oni będą wybijać jeden drugiego, robąc w ten sposób miejsce dla naszego narodu”. (Rabin Reichorn, Le Contemporain, 1.07.1880)

„Są dwie siły życiowe na świecie jakie znam: żydowska i gojowska, nasza i wasza… Nie uważam żeby tę główną różnicę między Gojem i żydem dało się pogodzić. Wy i my możemy dojść do porozumienia, ale nigdy do pogodzenia. Między nami będzie występować złość, tak długo jak będziemy mieć bliski kontakt. Bo natura i konstytucja i wizja zawsze będą dzielić nas od was”. (Maurice Samuel, Wy Goje [You Gentiles], Harcourt, Brace & Co., Nowy Jork, 1924, s. 19, 23).

„Żydzi są bardziej podatni na choroby systemu nerwowego niż inne narody i ludzie pośród których żyją. Histeria i neurastenia wydają się być najczęstsze. Niektórzy bardzo doświadczeni żydowscy lekarze posunęli się nawet tak daleko, że stwierdzili iż większość z nich to neurastenicy i histerycy”. (The Jewish Encyclopedia, t. IX, (1905), s. 225).

„Od kiedy Żydzi wymyślili oskarżenie o „antysemityzm” w latach 1880 (słowo ‚antysemityzm’ po raz pierwszy wydrukowano w 1880. The Jewish Encyclopedia, t. I (1901), s. 641), zostało zbudowane żydowskimi pieniędzmi, organizacjami, propagandą i kłamstwami (takimi jak holokaust-holooszustwo), że teraz słowo to jest jadem żmii, który paraliżuje system nerwowy człowieka. Nawet unika się słowa ‚Żyd’, chyba że używane jest w najbardziej korzystnym i pozytywnym kontekście”. (Charles A Weisman, Kto jest Ezaw-Edom? [Who is Esau-Edom?], s. 63).

„Antysemityzm jest tak instynktowny, że można go nazwać jednym z głównych instynktów ludzkości, jednym z ważniejszych instynktów, którym naród pomaga zachować się od całkowitego zniszczenia. Nie mogę zbyt mocno podkreślić tej sprawy. Antysemityzm nie jest, jak Żydzi próbowali wmówić światu, czynnym uszczerbkiem. Jest głęboko ukrywanym instynktem z którym rodzi się każdy człowiek. Jest go nieświadom, jak wszystkich innych instynktów samozachowania, aż kiedy wydarzy się coś co go zbudzi. Tak jak kiedy coś leci prosto w oko, powieki natychmiast zamykają się same. Tak szybko i pewnie budzi się w człowieku instynkt antysemityzmu… nie ma ani jednego przypadku kiedy Żydzi nie zasługiwali w pełni na gorzki gniew swoich prześladowców”. (Samuel Roth, Żydzi muszą żyć [Jews Must Live], (1934), s. 64).

„II wojna światowa toczy się w obronie podstaw judaizmu”. (Oświadczenie rabina Feliksa Mendlesohna, Chicago Sentinel, 8.10.1942).

„Syjonizm to judaizm, a judaizm jest niewyobrażalny bez syjonizmu”. (Harper’s Encyclopedia of United States History, t. X, „Syjoniści” [Zionists]).

„My Żydzi jesteśmy niszczycielami i pozostaniemy niszczycielami. Nie możecie zrobić nic co by było zgodne z naszymi żądaniami i potrzebami. Zawsze będziemy niszczyć bo chcemy mieć własny świat’. (Wy Goje [You Gentiles], żydowski autor Maurice Samuels, s. 155).

„Będziemy mieć rząd światowy czy wam się to podoba czy nie. Jedyną kwestią jest to czy ten rząd osiągniemy podbojem czy zgodą”. (żydowski bankier Paul Warburg, 17.02.1950, w zeznaniach przed Senatem USA)

„Nawet jeśli my Żydzi nie jesteśmy z wami ciałem w okopach, to niemniej jesteśmy z wami moralnie. To jest NASZA WOJNA, i wy toczycie ją za nas”. (Les Nouvelles Litteraires, 10.02.1940).

„Naszym zadaniem jest mówienie prawdy, jesteśmy opiniotwórcami”. (Walter Cronkite)

„Wykorzystujcie sądy, wykorzystujcie sędziów, wykorzystujcie konstytucję kraju, wykorzystujcie swoje stowarzyszenia medyczne i jego prawa do realizacji naszych celów. Nie skąpcie swojej pracy w tym kierunku. A kiedy wam się uda, odkryjecie że teraz możecie mieć wpływ na własne ustawodawstwo, i możecie, dzięki starannej organizacji, ciągłym kampaniom straszenia społeczeństwa, pozorowi waszej skuteczności, sami staniecie się kapitalistami, z własnych środków będziecie finansować dużą część cichego komunistycznego podboju tego kraju”. (Przemówienie Żyda Laventria Berii, Podręcznik komunistyczny do psychopolityki [The Communist Textbook on Psychopolitics], s. 8)

„…Musimy zatrzymać te roje Żydów, którzy handlują, frymarczą i rabują”. (Gen. William Sherman, uczestnik wojny domowej)

„Największym niebezpieczeństwem dla tego kraju jest ich duże posiadanie i wpływy w naszych filmach, prasie, radio i rządzie”. (Charles A Lindberg, przemówienie w Des Moines, Iowa, 11.09.1941).

„‚Archipelag GUŁag ‚poinformował nieufny świat, że obłąkani krwią żydowscy terroryści wymordowali 66 mln ofiar w Rosji od 1918 do 1957! Sołżenicyn zacytował Rozkaz Czeka Nr 10 z 8 stycznia 1921: ‚nasilić represje wobec burżuazji’.” (Aleksander Sołżenicyn, Archipelag GUŁag)

„Żydzi są mistrzami rabunku nowoczesnego wieku”. (Napoleon Bonaparte)

„Oni są padlinożernymi ptakami ludzkości… [mówiąc o Żydach] są państwem w państwie. Na pewno nie są prawdziwymi obywatelami… Zło Żydów nie pochodzi od jednostek, a od podstawowego charakteru tych ludzi”. (Napoleon Bonaparte, oświadczenie w Refleksjach i przemówieniach przed Radą Państwa, 30 kwietnia i 7 maja 1806)

„Żydzi są najbardziej nienawistnym i najbardziej haniebnym ze wszystkich małych narodów”. (Voltaire, Bóg i Jego ludzie [God and His Men])

„Pani Van Hyning, dziwi mnie Pani zdziwienie. Jest Pani studentką historii – i wie że Borgiowie i Medyceusze to żydowskie rodziny włoskie. Na pewno Pani wie, że byli papieże z obu tych rodów. Może Panią zdziwić to, że mieliśmy 20 żydowskich papieży, a kiedy będzie Pani miała czas, i to zbiegnie się z moim wolnym czasem, pokażę Pani te nazwiska i daty. Z tego dowie się Pani, że: zbrodnie dokonane w imię Kościoła Katolickiego miały miejsce za żydowskich papieży. Liderem inkwizycji był de Torquemada, Żyd”. (Woman’s Voice, 25.11.1953)

„Żyjemy w bardzo zorganizowanym państwie socjalizmu. Państwo jest wszystkim; jednostka jest ważna tylko kiedy przyczynia się do dobrobytu państwa. Jej majątek jest jego tylko kiedy nie potrzebuje go państwo. Swoje życie i dobytek oddaje na wezwanie państwa”. (Bernard M Baruch, The Knickerbocker Press, Albany, NJ, 8.08.1918)

‚Naród żydowski jako całość będzie własnym Mesjaszem. Władzę nad światem osiągnie przez zlikwidowanie innych ras, przez zniesienie granic, unicestwienie monarchii i ustanowienie republiki świata, w której Żydzi będą wszędzie mieć przywilej obywatelstwa. W tym nowym porządku świata Dzieci Izraela zapewnią wszystkich przywódców, nie napotykając na sprzeciw. Rządy różnych narodów tworzących światową republikę bez trudności wpadną w ręce Żydów. To wtedy żydowscy władcy będą mogli znieść własność prywatną, i wszędzie będą korzystać z zasobów państwa. W ten sposób spełni się obietnica Talmudu, w którym jest powiedziane, że kiedy nadejdzie czas mesjański, Żydzi będą mieli w swoich rękach majątek całego świata”. (Baruch Levy, List do Karola Marksa, La Revue de Paris, s. 54, 1.06.1928)

Osobista uwaga: Młoda Żydówka w wieku 20+ kiedyś przyznała, że najlepsi z jej narodu nas nie lubią. A tylko ci którzy nas lubią są strasznymi ludźmi.

Quotes About Jews You Will Never Hear In Schools

horse237 – 23.03.2013

https://vidrebel.wordpress.com/2013/03/23/quotes-about-jews-you-will-never-hear-in-schools/

Tłum. Ola Gordon

Za: http://wolna-polska.pl

Posted in Uncategorized | 1 Comment

„Strzeż się żydów i bolszewików!” – M. A. NOWAKOWSKI 1918 r. ► POLECAM!!

„Strzeż się żydów i bolszewików!” – M. A. NOWAKOWSKI 1918 r. ► POLECAM!!!

ObrazekInstytut Badań literackich PAN/ BIBLIOTEKA/ 00-350m Warszawa, ul. Nowy Świat/ Sygn. 26/3, 14.2.1940

Zawdzięczając wytrwałości sprzymierzeńców   naszych   Francyi,  Anglji,  Włoch, Ameryki i wszystkich jasnowidzących narodów, militaryzm Wilhelma  i   całej   kompanji   krwiożerczych
junkrów pruskich rozpadł się wraz z tronem w gruzy.

Powstała Wolna — Niepodległa i Zjednoczona Polska.

Wielkie zwycięstwa Koalicji na Zachodzie już w sierpniu dały dowód jasny, że siła prusaków rozbryzgnie  się jak bańka mydlana, —  pomimo,  że przeszło 43 lata szwabi tę siłę stwarzali  ze stali, cementu, granitu i tę siłę — butę,  —  że oni jedni mogą panować i rządzić światem,  —  szczepiali w krew, serca i mózgi trzech pokoleń.

Upadek siły krzyżackiej stał się faktem. Sprawdziły się słowa Bismarka:

„Na gruzach Polski mogą powstać, panować i rządzić światem Wielkie Prusy, a na gruzach Prus może powstać Wielka—Niepodległa i Zjednoczona Polska”

Polska powstała!

Dziś różne ciemne indywidua, zgraje przewrotowców młodych pejsatych żydów czerwonych… co wyrośli i wychowali się na polskim chlebie

— gwałtem wmawiają w masy robotnicze, że Polska powstała wskutek rewolucji w Niemczech i Austrji.

Polska powstała zawdzięczając zwycięstwu Koalicji.

Gdyby nie było zwycięstwa koalicji, nie byłoby rewolucji w Niemczech i Austrji, to jasne jak słońce.

Twierdzenie młodych żydów, uczniów Berlina, jest gołosłowne i celowe tylko pod tym względem, ażeby zaciemnić to niebywałe wielkie zwycięstwo Demokracji Zachodu,

— która nie dopuści do gangreny i zgnilizny bolszewickiej, roznoszonej przez wysłańców Bronsztejna, Nachamkesa, Radeka, Joffe, Syngera – Leszczyńskiego, Bersona,  Stiekłowa i innych  żydów, którzy opanowali i rządzą Rosyą.

Wskażcie mi Czytelnicy, gdzie i kiedy powieszony lub rozstrzelany w raju bolszewickim chociaż jeden żyd ?

— Wyłącznie Rosjanie i Polacy.

Jaki jest cel żydów ?

Zniszczyć inteligencję w Rosji rosyiską, w Polsce polską, wziąć ster w swoje brudne żydowskie łapy i rządzić tłumem, analfabetami i t. d.

Jak im się uda wprowadzić raj bolszewicki w Polsce, tym korytarzu do granic Zachodu,  — sięgną swą niszczycielską łapą do Francji, Anglji i dalej za ocean, ażeby stać się władcami i panami świata.

Chcąc bliżej uświadomić robotników i włościan, co to jest bolszewizm i jak jest groźnym dla wskrzeszonej Polski, zaznaczę, że i sfery inteligentne w Polsce dotychczas nie mają dokładnego pojęcia o bolszewizmie.

Cenzura niemiecka nie pozwalała pisać o tych wielotysięcznych zbrodniach, gwałtach, ohydach i czynach nikczemnych, dokonywanych w Rosji przez żydów przy pomocy Niemców.

Większość myśli, iż jest to jedna z politycznych partji rosyjskich, mająca najwięcej członków, przeważnie z klasy robotniczej i dające im jak najwięcej.

Tak zrozumiał „bolszewizm“ lud rosyjski, lecz za to grubo zapłacił i dziś ciężko cierpi.

Abyśmy i my nie padli ofiarą bolszewizmu, powinniśmy zrozumieć go, a zrozumiemy wtedy, gdy zedrzemy maskę zdradzieckiej obłudy, którą się przykrywa.

I któż to tacy, ci bolszewicy, skąd przyjechali i w jakim celu ?

Pierwszymi bolszewikami byli rosyjscy, poddani: żydzi, Niemcy i kilku przekupionych Rosjan.

Przyjechali w pierwszych dniach rosyjskiej rewolucji z Berlina do Piotrogrodu, w wagonach mocno przez Niemców strzeżonych, a to dlatego,aby przekonać Rosjan, iż to są ludzie, nie zasługujący na zaufanie Niemców.

A przyjechali po to, aby korzystając z wolności słowa, przeprowadzić usilną agitację i przekonać ciemny lud rosyjski, — przede wszystkim  żołnierzy, —  iż Niemcy to nie wrogowie,  ale wielcy przyjaciele demokratycznej Rosyi,

—  i aby w ten sposób obałamucić żołnierzy, zniszczyć armję rosyjską, zawrzeć potem dogodny dla siebie pokój z Rosją, a wojska z frontu wschodniegoprzerzucić na front zachodu, rozbić koalicję i być panami świata.

Przypatrzmy się teraz, jak ci agenci niemieccy prowadzą celową pracę.

Najpierw według wskazówek z Berlina, Lenin, przekupiony Rosjanin staję na czele związku i urządza w Piotrogrodzie pierwszą manifestację, której towarzyszy chorągiew z napisem: 

„Precz z wojną! Precz z burżuazją! Niech żyje lud roboczy całego świata i niech on odtąd włada światem”.

Hasło to ogromnie się podobało uciśnionym robotnikom i zniechęconym do wojny żołnierzom i ci od razu zaczęli do nich przystawać, tem bardziej, że prawdziwy ich przyjaciel, minister Kiereński, mówił im zupełnie inaczej, mówił: na

„gruzach podłej monarchji, budujmy teraz gmach nowego państwa tak, jak się buduje każdy wielki dom.

Planowo i powoli aby on był mocny i wszystkim wystarczał, a dlatego zniszczywszy swój imperjalizm, niszczmy teraz austrjacki i pruski, aby razem z koalicją oswobodzić i inne uciśnione przez nich narody,prowadźmy aż do końca silną wojnę przeciwko państwom centrainym“.

Tymczasem agenci niemieccy czyli pierwsi bolszewicy, krzyczeli w swych gazetach na Kiereńskiego

„kłamie minister Kiereński!  — Niemcy nie są ciemięzcami mniejszych ludów bo patrzcie,  że dali całkowitą wolność Polsce, gdzie już jest i RadaRegencyjna i rząd polski.

Patrzcie, jak Niemcy pierwsi już wyciągają do nas dłoń braterstwa, zgody, jak oni na dowód swej szczerości już idą ściskać naszych rosyjskich żołnierzy rok czwarty, pokutujących w okopach.

Niemcy strzelali do nas tylko z konieczności, bo im stary nasz rząd wydał wojnę, lecz teraz oprócz sprawiedliwego pokoju niczego, oni więcej nie chcą“.

Gdy po takich powiedzeniach agentów swoich, Niemcy naprawdę rzucili się całować żołnierzy rosyjskich, ci święcie uwierzyli w ich szczerość, rzucili im się pod nos , a przywódców agentów niemieckich Lenina i żyda Bronsztejna-Trockiego, —  jako swych zbawicieli, wybrali na głównych swych ministrów.

W ten sposób Niemcy bez armat rozbili całą armję rosyjską i zawładnęli całą Rosyą.

Do armji rosyjskiej gangrenę i zgniliznę bolszewicką wprowadzili żydzi studenci junkrowie, którzy zapisując się do „batalionów śmierci” w chwili zajmowania odcinków pozycji dostawali kurczów żołądka… i zmykali na tyły pchając w ogień kwiat młodzieży rosyjskiej.

A teraz zobaczmy, jak ci agenci dalej robotę swą prowadzą.

Najpierw posyłają oni do Brześcia Litewskiego bolszewika żyda Joffe, który w imieniu całej Rosji zawiera z państwami centralnemi pokój, według którego Rosya zgadza się na wszystkie haniebne warunki.

Co do Polski, to żyd Joffe przyznaje Niemcom prawo rozporządzenia się Polską tak, jakim się podoba, a tylko wojsko Polskie utworzone w Rosji, obiecuje w traktacie brzeskim rozbroić,  — bo tego Niemcy zażądali.

(Zdemaskowali go ś. p. bracia Lutosławscy i za to z rąk żydów-bolszewików ponieśli śmierć męczeńską przez rozstrzelanie).

Po zawarciu tego haniebnego pokoju Bronsztejn-Trocki wydaje rozkaz demobilizacji całej armji rosyjskiej, —  a co do naszych wojsk, —  to rozgłaszają żydzi w całej Rosji bezczelne kłamstwo,  że 

—  w  polskim wojsku, sformowanem w Rosji są wszyscy burżuje rosyjscy, oficerowie, żandarmi, uriadnicy, rozmaite bandy, co niezawodnie knują przeciwko wolności ludu roboczego i jako takich natychmiast i wszędzie rozbrajać i zabijać będą.

I rozpoczęła się rzeź miedzy nami, a bolszewikami.

Choć dużo krwi naszej się wylało i zrosiło Ziemie Białoruskie i Ukraińskie, aleśmy się dali poznać kim jesteśmy.

Gdy Niemcom w ten sposób nie udało się nas rozbroić —  rozbroili oni potem nasz pierwszy korpus na Białej Rusi, nazywając go bolszewickim, —  w czem nawet przekonali i naszą łatwowierną Radę Regencyjną.

Nie mogli ścierpieć na Ukrainie drugiego korpusu Hallera i ten też rozbroili kosztem 7000 tysięcy zabitych szwabów!

Hańba tobie przeklęty Wilhelmie i Karolu, co udajesz dobrego chrześcijanina i przyjaciela polskiego. —  Podlejszych od was świat chyba że nie widział, gdy pełną czarą w tak podły sposób piliście krew naszą i wszelkie krzywdy nam czyniliście.

Wam nie korony mieć na głowach, a żelazne kajdany na nogach. Dobrze że wam te korony zdjęto z głów szatańskich.

Tobie, Karolu przysługuje nazwa nie króla apostolskiego, ale bolszewickiego.

Odpowiedzialność przed Bogiem i historją, spada za krew naszą wylaną w walce z bolszewikami, za wciąż powtarzające się jeszcze mordy  — nie na lud rosyjski, —  ale na was, podli królowie, na waszych agentów żydów w Rosji i na wasze wojsko, noszące nazwę „krasnej gwardji”, na której utrzymanie wyście swe miljony ofiarowali.

A więc wy jesteście głównymi dowódcami bolszewizmu i na waszych głowach spocznie wieniec tej chwały!

Obaczmy jeszcze, co ci główni bolszewicy,  — Wilhelm i Karol  — robią dalej już po zawarciu pokoju z Rosją w Brześciu i po rozformowaniu całej armji rosyjskiej,

— oni natychmiast wydają rozkazy swym agentom, swej „krasnej armji“ robić straszny terror w Rosyi, — wojskom zaś swym każą iść w głąb niej i niby to ratować od tych mordów inteligencję i majątki obywatelskie,

— a nawet nasza Rada Regencyjna nie rozumiejąc ich podłości, oficjalnieprosiła tych samych bandytów, co nas zabijają, aby wzięli pod swoją opiekę lud nasz na kresach.

I oni obiecują nam, a jednocześnie rabują tam wszystko i wywożą do Prus i Austryi.

Nie tylko idzie z Rosyi  zboże, drzewo, węgiel, najrozmaitsze towary,  — ale i cale miljony złota — agenci ich —  Lenin i Bronsztejn-Trocki  śpieszą wysyłać z Rosyi do Niemiec.

Widzimy przeto bez innych dowodów, te oni z Rosyi zrobili trupa któregosami bez przeszkody dotąd rabowali. Jakież to straszne złodziejstwo i bandytyzm!

Jak wielką krzywdę ci główni bolszewicy Wilhelmy, Karolowie, Hindenburgi, Ludendorffy, Ejnhorny, Mirbachy, Beselery, Leninowie, Bronsztejnowie Troccy,  Joffy i cała zgraja żydów,  — wyrządzili klasie robotniczej w Rosyi, bo wobec tego już całe setki tysięcy robotników rosyjskich głód i nędzę cierpi!

Jak wielką podłość wyrządzili oni i nam tak bezczelnie rozbrajając wojsko nasze, tak brutalnie rekwirując wszystko w kraju,  — a nawet i święte dzwony nasze powywozili,  — czego nie zrobił ani tatar, ani moskal, ani szwed przy swoim najeździe.

Dlatego robotniku i włościaninie polski czuwaj !

Gadzina niemiecka skrycie wśród nas się czołga, aby nas ukąsić i zatruć jadem kłótni domowej i byśmy kłócąc się nie mogli zorganizować i stać się potężnymi wobec ich upadku.

Jad bolszewizmu, czyli swoich agentów żydów już oni rozlokowali po całej Polsce, — już mają i swe gazety w polskim języku, w których zaszczepiają w nas międzynarodowość i walkę klasową.

Zupełnie robią to samo co i w Rosji, tylko u nas, jako w kraju więcej kulturalnym, o wiele ostrożniej.

Robotniku nasz Polski!

Oni udając wielkich patriotów najpierw pójdą do ciebie z broszurą lub gazetą polską i powiedzą:

„Bierz fabryki! Bierz majątki! Bierz wreszcie całą władzę  w swe ręce i rządź Polską!“

A ty ich nie rozumiejąc może pójdziesz za niemi? — O broń cię Wielki Boże od tego !

Byłbyś wtedy podobny temu, co zrywa ostatni owoc ze zrąbanego przez wrogów swoich własnego drzewa.

Robotniku Polski !

Twoim obowiązkiem jest dziś pielęgnować nadchwiane przez wrogów drzewo— Ojczyznę, t. j. zachować ład i spokój.

Idź naprzód drogą wskazywaną przez twoich szczerych przyjaciół, obrońców praw, szczerych demokratów i *nie słuchaj

„pejsatych“ co mają zbroczone ręce we krwi polskiej i chcą cię prowadzić na manowce, gdzie widnieją drogowskazy: v Joffe, Bronsztejn, Berson i Nachamkes“.

Żydzi przez twoje głowy chcą dojść do celu t. j. panowania nad światem, a ciebie uczynić niewolnikiem i parobkiem.

Żebyś mi lepiej uwierzył, dam ci jeszcze listę żydów-bolszewików, którzy przybrali nazwiska rosyjskie i inne, i tak:

Stiekłow nazywa się: Nachamkes
Ziwowjew * Apfelbaum
Trockij „ Bronsztejn
Kamieniew „ Rozenfeid
Suchanów „ Gimmer
Gorjew „ Goldman
Meszkowskij „ Goldberg
Łaryn „ Łurje
Czerewanin „ Libkin
Firsow „ Rozenblum
Ortodeks „ Akselrod
Liber „ Goldman
Korelin „ Sztejnberg
Martow „ Cederbautn
Kamkow „ Kac
Szymkina „ Jawejn Dan „

Gurewicz Anskij „ Rappaport
Wodzicki „ Primo
Pelcer „ Pilzner
Sołncew „ Goldsztejn
Czernow „ Liberman
Zwezdzicz „ Fensztejn
Kaminskij „ Hofman
Banakow „ , Fundamenckij
Riazanow „ Goldenbach
Porwus * Gotdfab
Baranów „ Berko-Joffe
Zagorskij „ Krachmalnik
Radek „ Sobelson
Leszczyński „ Zynger
Suchanów „ Chamer

Jasny masz dowód, że ci nikczemni pejsaci żydzi opłacani szwabskiem złotem nie mają śmiałości występować pod swojemi nazwiskami, — bo cały naród rosyjski, gdyby o tem wiedział — niewątpliwie tych fałszywych proroków i nauczycieli rozszarpał by na kawałki i rzucił to ścierwo na pożarcie psom.

Wątpliwe i to bardzo, czy psy chcieliby pożreć cuchnące belszewizmem ścierwo żydowskie !…

I u nas odpowiednio do chwili zjawią się z polskimi nazwiskami 0 twarzy semickiej.

— Baczność !

W myśl powyższego, Robotnicy i Włościanie Polscy, pamiętajcie, że Polska Niepodległa – Zjednoczona wyłącznie dla Polaków, jest przeznaczoną.

Jeśli żydzi powiedzą,  że są Polakami wyznania mojżeszowego, i przysięgną że będą żyć w zgodzie, — damy im prawa równe, —  a tym co chcą u nas posiadać państwo żydowskie w Polsce, jakieś żargony, gwary, musimy odmówić praw obywatelstwa i uznać ich za obco-poddanych.

Mają swoją Palestynę, czego chcą od nas ?

Nie chcą tam jechać, bo żyd żyda nie może oszukać, zdradzić i ssać jeden drugiego, a na zasadzie talmudu muszą mieć ofiary z chrześcijan i tych wyzyskiwać i ssać bez miłosierdzia.

Muszą żyć z obywatela ziemskiego, włościanina i robotnika i dlatego zębami trzymają się Polski jak 

„wesz kożucha…”  — bo w Palestynie nie będzie , głupich goi“…

Widzieliście sami, że w czasie 4-letniej okupacji Królestwa, wszystkie urzędy, koleje itp. były w rękach żydów.

—  Ich przyjaciele szwabi tłumaczyli to tem, że mogą sie z nimi łatwoporozumieć.

Ludność polska jęczała.

Ty robotniku polski byłeś siłą wywożony do Prus i zaprzęgany do pługa, jak wół roboczy lub do taczek na fabrykach.  — Ty rolniku polski byłeś w nocywiązany i w oplombowanych wagonach wysyłany do Prus.

A czy z żydami tak postępowali ?

— Im dali wyręby leśne, monopole na worki, owoce i różne przedsiębiorstwa.

Żydzi bogacili się na spekulacji (paskarstwie)  — a ty narodzie polski, wylewałeś łzy i pot w pętach niewoli niemiecko- żydowskiej.

A teraz cofnijmy się myślą wstecz, kiedy osławiona literatura Feldmana wykształciła liczne zastępy zanarchizowanych wszech i nadludzkich mężów, którzy błotem obrzucali Sienkiewicza.

Kto chce poznać wpływ żydostwa na duszę polską, niech zajrzy do pism Wainingera (żyda) i Chamberlaina — a jeżeli im to nie wystarcza, jeżeli ci dwaj nie są dostatecznym autorytetem — jeden jako „wariat“ —  drugi jako „notoryczny antysemita”, —  mogę przejrzeć charakterystykę żydów — tak liberalnego i chyba nie podejrzanego człowieka,  jakim jest ojciec socjalizmu — Karol Marks.

Jeżeli zaś komu jeszcze tego za mało — niech się zwróci do książki Sombarta — która jest apologią żydostwa — gdzie on odpowiada na zarzuty czynioneprzez tamtych.

— Niejednego ta książka, gdzie są opisywane i opiewane wielkie czyny żydów, i wielce dodatni ich wpływ na kulturę Europy — o tem, co są żydzi przekonała.

Ja osobiście i polakom mojżeszowego wyznania nie wierzę. — Dość postawić za przykład stosunek ich do Stanisława Brzozowskiego.

Dopóki pozostawał pod wpływem internacjonalizmu, dopóki krzewił w Polsce ideały „wszechludzkie“,  zwalczał pojęcie narodowości — dopóty był świętym wielkim.

Lecz skoro tylko Brzozowski zaczął pisać w duchu narodowym, skoro z wyżyn doktryn zszedł na grunt twórczy — na stanowisko państwowości polskiej, okazało się, że jest to człowiek bez talentu, bez głębokiej wiedzy itp.

Takim go okrzyczeli Polacy mojżeszowego wyznania.

To samo z Andrzejem Niemojewskim, to samo ze Świętochowskim,  —  a ś. p. Jeleńskiego redaktora „Roli” tak pseudo-polacy—żydzi — umieli zaagitować i społeczeństwo polskie,  —  że to go wyklęło…

W czasie wojny mieliśmy dowód o Belmoncie że był, jest i będzie żydem !

Zedrzyjmy maskę żydom ! — przekonajmy wszystkich, że dążą do opanowania światem.

Z wielką łatwością może im to przyjść, bo zawsze znajdą judaszów co za 30 srebrników sprzedadzą godność narodową.

Pamiętajmy że żydzi posiadają kapitały i prasę;  są karni  jednością, zgodą, miłością i solidarnością spojeni jak cementem i co zechcą to przeprowadzą.

Niezapomnianym dla nas będzie dowodem wybór posła w Warszawie,  — ich pachołka Jagiełły.

Jeżeli będziemy tchórzyć, —  jak to już dziś niektórzy czynią..  — to posłyszymy piosnkę:

Pan Lenin jest towarzysz nasz
I w Rosji weźmie sobie tron
Gdy krzyknie: „Mir wsiem!“ ruskij dzwon.

W Prywiślanji zaś ogłosi skon
Burżujom Polskim
Ap f e l b a u m !.

I pójdźcie siać…
Socjałów w pejsach zew
By powstał kraj na pierwszy maj

I nucił śpiew:
„Orzełki won ! Karmazyn won !
Od dzisiaj moc ma Apfelkloc,
A gęsiom białym zgon !

Warsiawe nasz, Warsiawe fajn!
Z Warsiawie precz wsie goi!
Warsiawe będzie teraz szajn,
Bo Aptelbaum sze już nie boi.

Kto jemu słuchacz nie jest rad
Ten burżuj jest, ten jest psubrat!
Ten pije nasze polskie krew!
Git, faj, cymes, pik i tref !

Bezczelni!  — dziś już łżą i drą się na cały świat, że ich w Polsce «goje“ mordują i urządzają pogromy.

Tern chcą zasłonić swoje czyny podłe bez przeszkód sianie bolszewizmu.

Robotnicy i Włościanie polscy :

Wkrótce będą wybory do Sejmu. Pamiętajcie kogo macie słuchać.

Słuchać, najpierw ludzi dobrej woli co pragną szczęścia dla Was i Ojczyzny.

Rozważcie dobrze rady światłych patrjotów i zgodnie z sumieniem własnem wybierajcie ludzi szczerych demokratów — katolików, gorąco kochających Ojczyznę — Niepodległą i Zjednoczoną Polskę, a nie żydów i ich służalców.

Dajcie dobrą nauczkę fałszywym prorokom i nauczycielom, wysłańcom żydowskim, którzy wcisną się do suteryn i na poddasza i pod strzechy wieśniacze i wśród Was będą głosić wzniosłe hasła nieziszczalne nigdy, lub świecić Wam mamoną.. (rublem czy marką)  — z takimi postępujcie tak jak ułani I go pułku pod Mińskiem.

Odliczyli po 50 batów i wyrzucili agitatorów przysłanych przez bolszewików — żydów.  — Bat kości nie połamie a nauczy rozumu, jak pewna część ciała agitatorskiego urośnie jak na drożdżach…

(…) [pominęłam 49 pkt. proponowanego przez Autora programu wyborczego, zupełnie nie adekwatnego do obecnej sytuacji w Polsce – emjot]

Od wybranych posłów żądajcie przysięgi:

Słowem, Wasz wybraniec musi być posłusznym Wam —  działać w Sejmie dla dobra Ojczyzny i Waszego.

Czuwajcie, bo wielu będzie co Wam przyrzekną, zamaskują się, a potemszkodę przyniosą.

Bądźcie ostrożni i wybierajcie takich co będą bronić Waszych spraw i Ojczyzny i nie zmienią swych przekonań, — nawet gdyby przyszło życiem przepłacić za prawdę i sprawiedliwość.

Wybierajcie ludzi znanych z prac swoich dla Ojczyzny i ogółu, a nie krzykaczy,  co zechcą chociażby z pieniądze zdobyć mandat posła.

Wybierajcie stanowczych i zdecydowanych oddanych Wam duszą i sercem, bo manekinów nam w Sejmie nie potrzeba…

Chcą czytelników więcej przekonać,  jak wielkie niebezpieczeństwo grozi nam ze strony żydów, daje w całości mowę wielkiego rabina:

„Tajne aspiracje żydów i cel do którego dążą z komentarzami, że to jest wszystko prawdą, bo ja sam patrzałem na to w Rosji i zebrałem cenne i obfite materjały.

„John Reatclif  — 6 sprawozdanie z ostatniego dziesięciolecia o wypadkach polityczno – historycznych. Kalixte de Wolśki—La Russie juive—Paris 1911.

Mowa wielkiego rabina, wygłoszona na zebraniu tajnem przy grobie wielkiego mistrza Kaleba, świętego—rabiego Symeona—syna—Judy.Tajne aspiracje żydów i cel, do którego dążą.

Nasi ojcowie przekazali wybrańcom Izraela obowiązek zbierania się co najmniej jeden raz w każdym stuleciu na grobie wielkiego mistrza Kaleba, świętego rabina—Symeona syna jjudy, którego nauka oddaje wybrańcom każdego pokolenia panowania na całej ziemi i władze nad wszystkiemi potomkami Izraela.

Oto już ośmnascie wieków trwa wojna narodu Izraela z tą potęgą, która była obiecana Abrahamowi, ale która została mu wydartą przez krzyż.

Poniżony przez nieprzyjaciół i powalony do ich nóg, trzymany ciągle pod grozą śmierci, prześladowań, gwałtów wszelkiego rodzaju, naród Izraela jednak zupełnie się nie ugiął;  — a jeżeli się rozproszył po całej ziemi to jedynie dlatego, że cała ziemia ma należeć do niego.

Od kilkunastu wieków nasi mędrcy walczą przeciw krzyżowi z odwagą i wytrwałością, której przemódz nie może.

Nasz naród wznosi się stopniowo i codziennie zwiększa się jego siła i potęga. Do nas należy ten bożek dnia, którego Aaron wznosi nam w pustyni, — ten cielec złoty, ta boskość wszechświatowa obecnej epoki.

A więc odkąd zrobimy się jedynymi posiadaczami wszystkiego złota na ziemi, prawdziwa władza przejdzie w nasze ręce i wtedy spełnią się obietnice dane Abrachamowi.

Złoto, to największa potęga na ziemi, — złoto, które jest siłą, nagrodą, środkiem wszelkiego użycia, wszystkiem, czego człowiek się obawia i pragnie — oto jest wielka tajemnica i głęboka mądrość ducha, który rządzi światem. 

– Oto przyszłość.

Oto po raz dziesiąty od tysiąca lat okropnej i nieustannej walki z naszymi wrogami, na tym cmentarzu przy grobie naszego wielkiego mistrza Kaleba, świętego—rabiego Symeona syna Judy, 

— zbieramy się wybrani każdego pokolenia narodu Izraela, aby się naradzić nad środkami wyciśnięcia pożytku dla naszej sprawy, wielkich błędów i omyłek, nie przestają popełniać nasi wrogowie — chrześcijaninie.

Za każdym razem nowy Sanhedryn głosił i nakazywał walkę nieubłaganą z temi wrogami.

Ale w każdym z poprzednich stuleci nasi przodkowie nie zdołali zgromadzić w naszych rękach tyle złota — a więc pobić, bez nierozważnego złudzenia, że niezadługo osiągniemy nasz cel najwyższy i możemy ze spokojem patrzyć w przyszłość. *

Czasy prześladowania i poniżeń, — te czasy ponure i bolesne, które naród Izraela przeniósł z taką heroiczną cierpliwością, już na nasze szczęście minęły, dzięki postępom cywilizacji u chrześcijan.

Ten postęp jest najlepszym puklerzem, za który możemy się chronić i działać, aby krokiem prędkim i pewnym przebiec przestrzeń, która nas dzieli jeszcze od naszego ostatecznego najwyższego celu.

Rzućmy tylko okiem na stan materjalny Europy i zanalizujemy środki, jakie żydzi od początku XIX wieku,  —  jedynie tylko przez ześrodkowanie w swych rękach olbrzymich kapitałów, któremi dysponują… w obecnej chwili…

— a więc w Paryżu, Londynie, Wiedniu, Berlinie, Amsterdamie Hamburgu Rzymie, Neapolu i t. d.  — i u wszystkich Rotszyldów, wszędzie żydzi są panami sytuacji finansowej i przez posiadanie wielumiljardów,  — nie licząc,  że w każdej miejscowości drugiego i trzeciego rzędu oni również są posiadaczami funduszów obiegowych i że nigdzie bez synów Izraela, bez ich wpływu bezpośredniego —  żadna operacja finansowa, ani żadna ważna praca nie może być wykonana.

Dzisiaj wszyscy Cesarze, Królowie i książęta panujący są obciążeni długami,  zaciągniętemi  na podrzymanie wielkich i stałych armji, w celu dotrzymania swych chwiejących się tronów.

Giełda taksuje i reguluje te długi, a my jesteśmy po większej części panami na wszystkich prawie rynkach.

Należy więc robić wysiłki w celu jeszcze większego ułatwienia pożyczek, aby się stać jedynymi regulatorami wszelkich wierzytelności  — i o ile to można  — tylko będzie brać pod zastaw dostarczanych krajom kapitałów, eksploatacji ich dróg żelaznych, ich kopalń, ich lasów, ich wielkich hut i fabryk oraz innych nieruchomości i wizować nawet na administracje ich podatków.

Rolnictwo zostanie zawsze wielkim bogactwem kraju. Posiadaniewielkich obszarów ziemskich będzie zawsze przysparzać honorów posiadaczom i dawać im wielkie wpływy.

Stąd wypływa, że nasze umiłowania powinny być skierowane ku temu,aby nadal bracia w Izraelu nabywali wszelkie obszary terytorialne.

Musimy więc dążyć, o ile tylko można, do parcelacji wielkiej własności, aby sobie uczynić nabywanie szybszem łatwiejszem.

Pod pretekstem przychodzenia z pomocą klasom pracującym  — trzeba kazać ponosić wielkim obszarnikom cały ciężar podatków,  — a gdy te dobra przejdą w nasze ręce,  — cała praca wyrobników i proletarjuszy chrześcijan, stanie się dla nas źródłem niezmiernych zysków.

Ubóstwo to niewolnictwo  —  powiedział  jeden  z  poetów.

Proletarjat jest bardzo pokornym sługą spekulacji.  — Panowanie i wpływ są pokornymi sługami umysłu, któremu udziela natchnienia i który pobudza przebiegłość.

A któż mógłby odmówić dzieciom Izraela mądrości, przebiegłości i bystrości?

Nasz naród jest ambitny, dumny i żądny użycia. Tam gdzie jest światło, tam jest i cień i to nie bez racji, że nasz Bóg dał naszemu narodowi wybranemu żywotność węża, przebiegłość lisa, bystrość sokoła, pamięć psa, solidarność i instynkt łączenia się w gromady.

Jęczeliśmy w niewoli Babilonu, a staliśmy się potęgą. Nasze świątynie były zburzone, a zbudowaliśmy ich tysiące — w zamian wznieśliśmy się i stanęliśmy ponad wszystkie narody inne.

Mówią,  że dużo naszych braci w Izraelu nawraca się i przyjmujechrzest.

Wychrzceni mogą nam doskonale służyć, —  (w Rosji, zaraz po rewolucji wszyscy adwokaci i inni co przyjęli prawosławie, luteranizm lub inne wyznania —  powrócili na łono Judy.  Przyjęli jedynie dlatego, ażeby móc mieszkać w Piotrogrodzie lub Moskwie i przynosić wielkie korzyści żydom), 

— mogą nam pomóc w dojściu do nowych horyzontów, których obecnie jeszcze nie znamy, bo neofici zawsze z nami trzymają i pomimo chrztu ich ciała, ich umysły i dusze pozostają zawsze wierne Izraelowi.

Najdalej za sto lat już nie dzieci Izraela będą stawać się chrześcijanami, lecz chrześcijanie grupować się będą około naszej świętej wiary, wtedy jednak Izrael odepchnie ich z pogardą.

Ponieważ kościół chrześcijański jest jednym z najniebezpieczniejszychwrogów, musimy pracować wytrwale, aby zmniejszyć jego wpływy.

Trzeba szczepić —  o ile tylko można  — w umysłach wyznawców religji chrześcijańskiej idei wolnomyślności sceptycyzmu, odszczepieństwa i wywoływać spory religijne tak płodne w niezgodzie i w podział chrystianizmu na sekty.

Logicznie trzeba rozpocząć od poniżenia przedstawicieli tej religji.

Wypowiedzmy im wojnę otwartą, wzbudzajmy podejrzenia co do ich pobożności, ich prywatnego życia, a przez wyśmiewanie i wyszydzanie zwalczymy powagę, którą się cieszy ten stan duchowny i ta suknia.

Kościół nasz ma wroga naturalnego w oświacie, będącej rezultatem wykształcenia, wynikającego z wielkiego rozpowszechnienia szkół.

Starajmy się więc o pozyskanie wpływu na młodzież, — idea postępu jako skutek, — równość wszystkich religji, co znów doprowadza do wyłączenia z programu lekcji religji chrześcijańskiej.

U w a g a: Wyrazy w nawiasie – dopisek  autora.

(Religja we wszystkich szkołach w Rosji skasowana.,)

Izraelici przez zręczność i wiedzę zdobędą bez trudności katedry i miejsca profesorów w szkołach chrześcijańskich.

Przez to wychowywanie religijne pozostawione będzie wyłącznie rodzinie,  — a ponieważ w większości rodzin brak jest czasu na pświęcenie się tej gałęzi wykształcenia,  — a więc duch religijny będzie się stopniowo zmniejszał i powoli zaniknie zupełnie.

Każda wojna, każda rewolucja, każde wstrząśnienie polityczne lub religijne w świecie chrześcijańskim zbliża moment osiągnięcia przez nas najwyższego celu, do którego dążymy.

Handel i spekulacja, dwie gałęzie, płodne w ogromne zyski, nie powinny nigdy wyjść z rąk izraelitów.

A przede wszystkiem trzeba zawładnąć handlem alkoholem, masła, zboża i wina,  — bo przez to staniemy się panami bezwzgędnemi całego rolnictwa i w ogóle całego gospodarstwa wiejskiego.

Będziemy szafarzami ziemi pomiędzy wszystkich, a jeżeli kiedykolwiekpowstały niezadowolenia z powodu nędzy w proletarjacie, to zawsze nam będzie łatwo zrzucić odpowiedzialność na rządy.

Wszystkie urzędy publiczne muszą być dostępne dla Izraelitów, a gdy raz będziemy zamianowani, będziemy umieli przez uniżoność i przez bystrość naszych agentów dotrzeć aż do pierwszego źródła rzeczywistych wpływów.

Rozumie się, że mowa tutaj o tych tylko urzędach, do których przywiązane są honory, władza i przywileje, zaś te urzędy, które wymagają umiejętności pracy i wysiłku, powinny i muszą pozostawione być chrześcijanom.

Magistratura jest dla nas instytucją najważniejszą.

Kariera adwokata daje nam najwięcej możności ogólnego wykształcenia się i wtajemniczenia najwięcej w sprawach naszych naturalnych wrogów chrześcijan, a przez to oddaje ich na naszą łaskę i niełaskę.

 Dlaczego Izraelici nie mogliby zostawać ministrami oświaty, skoro tak często otrzymywali teki finansów.

Izraelici powinni również ubiegać się o godności prawodawców dlamożności pracy nad skasowaniem praw ustanowionych przez gojów przeciw dzieciom Izraela,  — jedynie wiernym wyznawcom świętych praw Abrahama przez swoje niezmierne do nich przywiązanie.

Wreszcie na tym ostatnim punkcie nasz plan jest już bliskiurzeczywistnienia w całości, —  bo postęp przyznał nam prawie wszędzie te same prawa obywatelstwa co i chrześcijanom, 

— ale co jest najważniejsze do otrzymania i co powinno być przedmiotem ciągłych naszych usiłowań,  — to mniej surowe prawo o bankructwie.

My zrobimy sobie z niego kopalnie złota dużo bogatsze, aniżeli kalifornijskie.

Naród Izraela powinien skierować swoje ambicje tej wysokiej władzy, z której płynie znaczenie i honory.

Najskuteczniejszym środkiem do osiągnięcia jest mieć wpływ wewszystkich stowarzyszeniach przemysłowych, finansowych ihandlowych, 

—  strzegąc się wszelkiej zasadzki i wszelkiej ponęty, która by mogła go wystawić na niebezpieczeństwo dochodzeń sądowych przed krajowemi trybunami.

Musi więc zachować w wyborze tych spekulacji przezorność i takt, które są właściwością jego przyrodzonych zdolności do interesów.

My nie możemy być obcymi pod żadnym względem wszystkiemu, temu, czem zdobywa się wybitne stanowisko w społeczeństwie, 

— a więc filozofia, medycyna, prawo, muzyka, ekonomia polityczna,—jednym słowem wszystkie gałęzie wiedzy, sztuki i literatury są obszernem polem,  na którym powodzenie musi nam sprzyjać i wypuklić nasze zdolności.

Te wszystkie powołania są nieraz oddzielne od spekulacji.  — I tak np. wystawienie kompozycji muzycznej nawet bardzo miernej, da naszympozorną racje wysunięcia na piedestał i otoczenia aurelą Izraelity, który był jej autorem.

Co do nauk medycyny i filozofii  — muszą one być również częścią naszych dziedzin intelektualnych. Lekarz jest wtajemniczony w najtajniejsze sekrety familijne  — ma jako taki w swoim ręku zdrowie i życie naszych śmiertelnych wrogów  —  chrześcijan.

Powinniśmy zachęcać do związków małżeńskich między izraelitami a chrześcijanami,  — bo naród Izraela bez ryzyka strat przy tych związkach może tylko z nich ciągnąć korzyści.

Wprowadzenie minimalnej ilości krwi nie czystej do naszej rasy wybranej od Boga nie może jej skazić.

Nasi synowie i nasze córki dostarczą nam przez te małżeństwa łączności z rodzinami  chrześcijańskiemi,  posiadającemi  wpływ  i władze.

— W zamian pieniędzy, które damy, jest sprawiedliwym, abyśmy otrzymali równoważnik we wpływie na wszystko co nas otacza.

Spokrewnienie się z chrześcijanami nie oznacza zboczenia z drogi, którą my sobie zakreśliliśmy,  — przeciwnie przy pewnej zręczności da nam to spokrewnienie możność wyrokowania w pewnym stopniu 0 losie chrześcijan.

Byłoby do życzenia,  aby Izraelici powstrzymywali się od brania metres z pomiędzy kobiet naszej świętej religji i aby ich szukali pomiędzy dziewicami chrześcijańskiemi.

Zastąpienie sakramentu małżeńskiego kościelnego przez zwykły kontrakt przed jaką bądź władzę cywilną, — miałoby dla nas wielkie znaczenie, bo wtedy kobiety chrześcijańskie  łatwiej napływałyby do naszego obozu.

(Dziesiątki tysięcy ślubów w Rosji unieważniono. Rozwód od „towarzyszczej“ ciemnych można dostać w ciąga 5 minut, a ślub cywilny — kontraktowy w ciągu 5-ciu minut bez kosztów i starań. Robota żydów! W dzikiej Rosy żydzi tymczasowo tryumfują. Stworzyli cud. Miejmy się na baczności, ażeby i u nas tego nie dokonali… bo zginiemy! Chrześcjanie miejcie rozum!)

Jeżeli złoto jest najpierwszą potęgą świata — to druga jest bezspornie prasa.

Ale co nam druga bez pierwszej… — Ponieważ nic nie możemy spełnić z tego cośmy wyżej powiedzieli bez pomocy prasy, trzeba aby nasi prezydowali w Zarządach wszystkich gazet codziennych we wszystkich krajach.

Posiadanie złota, zręczność wyboru i używanie środków napięcia, zdolności przedajnych,  uczynią z nas arbitrów opinji publicznej i da nam panowanie nad masami.

Idąc tak krok za krokiem po tej drodze z wytrwałością, która jest naszym wielkim przedmiotem,  zepchniemy chrześcijan i zniszczymy zupełnie ich wpływy.

Będziemy dyktować światu w co ma wierzyć, co ma czcić i czemu ma złorzeczyć.

Może się znajdą pewne jednostki, które powstaną przeciw nam i będą ciskać nam obelgi i klątwy, ale masy uległe i ciemne będą słuchać i będą trzymać naszą stronę.

Gdy będziemy panami jedynymi prasy, to będziemy mogli zmienićpodług naszej woli zapatrywania się na honor, na cnoty, na prawość charakteru i zadać pierwszy cios,  zrobić pierwszy wyłom w tej —  do obecnej chwili nietykalnie świętej instytucji, —  nazywającej się rodziną i dokonać jej rozprzężenia.

Będziemy mogli wykorzenić ufność i wiarę w to wszystko, co nasiwrogowie chrześcijanie ubóstwiali do obecnej chwili i czyniąc sobie broń z porywu namiętności, wydamy otwartą wojnę wszystkiemu, co dotąd jest bardzo szanowane i czczone.

Niech wszystko będzie zrozumiałe i niech każde dziecko Izraela przejmie się temi zasadami.

Wtedy nasza potęga będzie rosnąć jak drzewo olbrzymie, którego gałęzie wydadzą owoce, noszące miano bogactwa, użycia, szczęścia, władzyjako kompesatę za te okropne położenie, w jakim przez długie wieki znajdował się naród Izraela.

Naród nasz jest konserwatywny, wierny ceremoniom religijnym i zwyczajom, przekazanym nam przez przodków.

W naszym interesie leży,  abyśmy przynajmniej udawali gorliwość dla kwestji socjalnych, które są na porządku dziennym, a szczególniej dla tyczących się polepszeń bytu klas pracujących.

Ale w rzeczywistości nasze usiłowania powinny dążyć do owładnięcia tym ruchem opinji publicznej i do skierowania go na kwestje publiczne.

Zaślepienie mas i pociąg do poddania się elokwencji o tyle pustej, co dźwięcznie rozbrzmiewającej na rozstajnych drogach, czynią z tych masniezmiernie podatne instrumenty do zdobycia popularności i wziętości.

Znajdziemy bez trudności pomiędzy naszymi takie wylanie udanych uczuć i tyle elokwencji, ile szczerzy chrześcijanie znajdują ich w swoim entuzjazmie.

Trzeba, o ile możności, podtrzymać proletarjat i poddawać go tym, którzy obracają pieniędzmi.

Tym sposobem będziemy mogli podnieść masy, gdy tylko zechcemy, popchniemy je do przewrotów i rewolucji, — a każda taka katastrofa posuwa o wiele naprzód nasze tajne interesy i zbliża nas szybko do naszego jedynego celu, którym jest panowanie na ziemi, jak to było obiecane naszemu ojcu Abrachamowi.

————————-

Dodam jeszcze, że nikczemni i podli bolszewicy żydzi w Rosyi znaleźli judaszów, sprzedawczyków, przeważnie z mętów społecznych i różnych kajdaniarzy z  Syberji,  Sachalinu i Kamczatki puszczonych, 

—  pseudo-polaków, którzy za pieniądze byli komisarzami do spraw polskich i ci prześladowali nas jako „biało-gwardzistów, kontrrewolucjonistów” w niemożliwy sposób.

Polscy bolszewicy zamknęli wszystkie pisma polskie a kolonjom polskim narzucali swoją  „Trybunę” — „Prawdę”  wydawane za pieniądze żydów.

P o la c y !

Strzeżcie się tych wężów i pijawek, bo Polska cudem powstała zginie raz na zawsze!

Wraz z Polską zginiemy i my wszyscy, a wówczas żydzi nas wezmą do noszenia „kuglu” w soboty…

Poznajcie ich cele, ich dążenia i zjednoczcie się wszyscy pod sztandar Białego Orła w miłości, solidarności i zgodzie.

Znamy dawne przyczyny upadku Polski.

Dziś może upaść przez polskich bolszewików, służalców żydowskich „wojtków“, judaszy itp.

Nie upadnie w tem znaczeniu jak dawniej a pójdzie pod panowanie nad nami żydów!

Więzy żydów dla nas byłyby stokroć gorsze jak moskiewskie i szwabskie.

Strzeżcie się i zrywajcie obłudną, fałszywą maskę żydom.

Jeżeli nie usłuchacie, to potomność przeklnie prochy i groby wasze, że zgotowaliście niewolę żydowską.

Precz z żydami do Palestyny!

Niech żyje Niepodległa i Zjednoczona Polska, rządzona przez Polaków — patryotów!

Niech żyje Armja Polska nie zażydzona i zaplugawiona !

Niech żyją jedność — miłość i zgoda polska w całym narodzie !

Precz z żydami do Palestyny!

Tymczasowo ściśle przestrzegajcie święte dla nas hasło „Swój do swego“ i

Nie kupujcie u żydów!

Częstochowa 22,/IX 1918

——————————————-

przez krzysiek4 » Cz wrz 06
Za; http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=52&t=19037
Posted in Uncategorized | Leave a comment

Cud słońca – Fatima 13X1917

Cud słońca – Fatima 13X1917

Cud słońca wydarzył się 13 października 1917 roku podczas szóstego i ostatniego objawienia Matki Bożej w Fatimie. Świadkami cudu było ok. 70 tyś. osób zebranych wokół widzących, jak również wiele osób zamieszkałych z dala od miejsca objawień, ponieważ cud był widoczny z odległości nawet 15km.

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Św. Maksymilian Maria Kolbe – ON NIE SPALIŁ SIĘ – JEGO CIAŁO WYKOPALI MASONI I GDZIEŚ UKRYLI, PRZERAŻENI ŻE WŁADZA SIĘ IM Z RĄK WYMKNIE!

Św. Maksymilian Maria Kolbe – ON NIE SPALIŁ SIĘ – JEGO CIAŁO WYKOPALI MASONI I GDZIEŚ UKRYLI, PRZERAŻENI ŻE WŁADZA SIĘ IM Z RĄK WYMKNIE!

(czytaj tez:

https://polakortodoksblog.wordpress.com/2017/03/03/apostolska-pielgrzymka-cz-15-oswiecim-do-zobaczenia-kolejnym-razem-biskupa-r-williamsona-do-polski-roku-panskiego-2016-przeslania-informacje/   – admin)

 

 

Wiadomość przekazał Kazimierz Świtoń. W oświęcimskim krematorium ciało Świętego Maksymiliana nie spaliło się, pomimo tego, że kilka razy było wkładane do rozpalonego pieca. Strażnicy obozowi kazali więźniom zakopać ciało w okolicach krematorium.

Natchniony obrońca Krzyża na Żwirowisku opowiedział o tym podczas swojej wizyty w Urugwaju w roku 2011 – u Jana Kobylańskiego, szefa Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ).

Zaniepokojeni sataniści (WASP-owska masoneria – ci, którzy sprawują władzę nad Światem i nad Polską) monitorujący polski internet i oglądający wystąpienie Świtonia w USOPAŁ w Urugwaju wpadli wtedy w popłoch, rozkazali podleglym sobie ludziom zarządzającym terenem bylego hitlerowskiego obozu w Auschwitz sprawdzić, jak się sprawy mają,

A ci szybko odnaleźli (wiedzieli gdzie szukać jeszcze od hitlerowców zapewne) i wykopali Święte Ciało – żeby je potem Nieznanym Sprawcom przekazać

Masoni ukryli zachowane w idealnym stanie Cialo Świętego przed Polakami, bo slusznie się obawiali (i nadal obawiają) – że jak się Polacy i reszta świata dowiedzą o tym, co się działo w Auschwitz – ich bezbożna władza UPADNIE.

Dlatego wykopaliska na terenie byłego obozu w Auschwitz oficjalnie są zakazane.

Boją się, że Polska się przebudzi, a z nią cały świat.

To będzie ta iskra, która przygotuje Świat na Przyjście Pana Jezusa Chrystusa.

Bo na czym się opiera dzisiejsza władza masonerii WASP-owskiej nad światem? Opiera się na ideologicznym fałszywym szkoleniu mlodzieży izraelskiej o Holokauscie.

Oni inkubatorem i laboratorium tego fałszywego szkolenia uczynili teren byłego obozu w Auschwitz. Tutaj szkoli się adeptów jak się robi skutecznie masową zagladę – tak, żeby wymordować całe narody.

Tutaj wpaja się naiwnej otumaniałej młodzieży z Izraela – że wszyscy ich nienawidzą i dlatego mają prawo zamordować wszystkich.

Tutaj się uczy po hebrajsku tę młodzież – jak „paść narody rózgą żelazną”.

Tutaj się wpaja izraelskiej młodzieży, że jest mesjaszem zbiorowym – czyli grupą uprawnioną przez Boga do zarządzania całym globem.

Później ta młodzież rządzi w armii USA i innych potęg światowych jako kadra dowódcza, jako „eksperci”, „doradcy”, „sojusznicy”.

W armii polskiej również. Władze polskie zakazują stosowania monitoringu adio-wizualnego w terenie całego obozu KL Auschwitz, pod pozorem poszanowania wartości religijnych i intymności zwiedzających.

Treść wykładów po hebrajsku jest zatajana na mocy tajnych umów między rządem warszawskim i jerozolimskim.

Ochroniarze z Mossadu zabraniają zbliżać się obcym do grup izraelskich pod pretekstem i pozorem obrony przed terroryzmem. Chodzi o to, żeby nie było włączonych kamer i dyktafonów.

Trwa wielka duchowa bitwa na terenie bylego niemieckiego obozu Auschwitz.

Bitwa, którą sam Bóg rozgrywa posługując się Ciałem Świętego Maksymiliana.

Masoni, gdy im dostarczono Ciało wykopane na terenie obozu (według Świtonia było to w roku 2011) – usiłowali je spalić w ogniu, rozerwać mechanicznie, spalić kwasem, wystrzelić w kosmos, zatopić w oceanie.

Im bardziej się starali, tym bardziej z niedowierzaniem na siebie patrzą – i zdają sobie sprawę – że to cud.

Podzielili się na zwalczające się obozy – jedni milczą jak grób, inni są gadatliwi i plotkują, inni studiują Ewangelię, jeszcze inni nawracają się na chrześcijaństwo.

Ci są skwapliwie zabijani albo przekupywani przez Synagogę Szatana.

Na razie Synagoga Szatana (WASP-owska masoneria jest kontynuatorem tamtej Synagogi, która wydała Jezusa Piłatowi na śmierć) nakazała „swoim” milczenie w tym temacie – trwają gorączkowe narady – co dalej?

Mają problem – jak przy Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa – tylko „na odwyrtkę”.

Wtedy dowiedzieli się, że On Zmartwychwstał i podjęli decyzję o kłamstwie, że to Uczniowie Jego ukradli i ukryli Ciało Pańskie.

Obecnie – to oni są „w roli” Uczniów Pańskich ze swojej skłamanej historyjki sprzed 2000 lat. Oni mają Cialo i naprawdę usiłują je ukryć.

Im bardziej je palą, rozrywają, w kosmos wysyłają, a Ono (Ciało) powraca – tym bardziej oni sami zaczynają się z siebie samych śmiać i się nawracać.

Tym mniejsze, śmieszniejsze i skończone staje się ichnie szatańskie panowanie!

Komedia! Wszystko to wygląda na Boży żart z ichniej WASP-owskiej pychy, zadufania w sobie, ichniej falszywej religii, ichniego otumanienia wielu narodów.

Przez historię ze Świętym Maksymilianem potęga światowa szykująca się do ostatecznej rozprawy z Chinami, Arabami i Rosją zaczyna rozpadać się od środka.

A tym kijem wsadzonym w szprychy ichniej machiny wojennej jest wątłe ciało ubogiego polskiego katolickiego Świętego. Zresztą pochodzenia niemieckiego.

Pan Bóg ma niezwykly sposób żartowania z WASP-ów, trzeba przyznać.

Chwała Ci Święty Ojcze Maksymilianie! Chwała Bogu Najwyższemu!

Bóg posłużył się Twoim Ciałem po Twojej Śmierci – żeby obalić i rozproszyć Możnych-Tego-Świata, pyszałków rwących się do panowania nad wszystkimi ludźmi, planujących zagładę niewinnych dusz ludzkich.

Jakiż to jest przywilej, że jesteśmy Polakami, że możemy czytać Twoje myśli w oryginale i je rozumieć, że możemy czuć jak Ty obecność Boga i Maryi, Jego Matki i naszej Królowej Polski. + Amen!

——————————–

————————

Eugeniusz Sendecki
14.08.2013
Za; http://eugeniuszsendecki.neon24.pl/post/97215,on-nie-spalil-sie-jego-cialo-wykopali-masoni-i-gdzies-ukryli-przerazeni-ze-wladza-sie-im-z-rak-wymknie
Posted in Uncategorized | Leave a comment